Dani Carvajal wraca do podstawowego składu Realu Madryt na mecz z Real Sociedad. Kapitan Królewskich wywalczył miejsce w jedenastce po bezpośredniej rozmowie z trenerem Alvaro Arbeloą.
Sytuacja 34-letniego obrońcy stała się napięta, gdy w ostatnich dziesięciu spotkaniach pojawił się na boisku zaledwie dwukrotnie. Frustracja zawodnika, który niedawno wrócił po kontuzji kolana, sięgnęła zenitu w ubiegły weekend. Według doniesień Marca, Arbeloa i Carvajal spotkali się na początku tygodnia, aby wyjaśnić wszelkie nieporozumienia. Efektem tych rozmów jest nie tylko powrót weterana do składu, ale też drastyczne zmiany personalne w zespole, które dotknęły bezpośrednio młodszych zawodników walczących o miejsce w kadrze.
Ofiarą powrotu kapitana został David Jimenez. Młody piłkarz nie tylko stracił miejsce w wyjściowym zestawieniu, ale został całkowicie odsunięty od pierwszej drużyny i musi wrócić do Castilli. Carvajal ma teraz cztery miesiące, aby udowodnić swoją wartość i zapracować na nowy kontrakt, ponieważ jego obecna umowa wygasa za niespełna pięć miesięcy. Klub wstrzymuje się z ostatecznymi decyzjami do końca sezonu, dając zawodnikowi szansę na pokazanie, że wciąż może być kluczowym elementem układanki madryckiego giganta na prawej obronie.
Rywalizacja na tej pozycji nabierze tempa, gdy do pełnej sprawności wróci Trent Alexander-Arnold. Anglik wciąż dochodzi do siebie po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej urazem ścięgna podkolanowego i obecnie nie jest gotowy na grę od pierwszej minuty. Podobnie jak w wygranym meczu z Valencią, Alexander-Arnold może pojawić się na murawie jedynie jako zmiennik. Do czasu odzyskania przez niego pełni sił, to Carvajal będzie dzierżył miano pierwszego wyboru Arbeloi, walcząc o swoją przyszłość na Santiago Bernabeu w każdym kolejnym występie.
