Bruno Fernandes jest gotowy związać swoją przyszłość z Manchesterem United na kolejne lata. Kapitan zespołu z Old Trafford wyraził chęć podpisania nowej umowy, co skłoniło władze klubu do natychmiastowego przyspieszenia negocjacji.
Według zagranicznych doniesień serwisu Football Insider, Manchester United zamierza w pierwszej kolejności aktywować klauzulę przedłużającą obecny kontrakt o rok, co zatrzymałoby pomocnika w klubie do 2028 roku. Jest to jednak tylko rozwiązanie tymczasowe, ponieważ docelowym planem jest podpisanie zupełnie nowego, długoterminowego porozumienia na znacznie lepszych warunkach finansowych. Obecnie 31-letni Portugalczyk inkasuje około 300 tysięcy funtów tygodniowo, co czyni go drugim najlepiej opłacanym zawodnikiem w kadrze, ale nowa umowa ma wiązać się z kolejną podwyżką. Pośpiech działaczy wynika z faktu, że zawodnik wzbudza ogromne zainteresowanie na rynku transferowym, szczególnie ze strony bogatych klubów z Arabii Saudyjskiej oraz Turcji.
Postawa zawodnika to potężny zastrzyk optymizmu dla całego klubu, zwłaszcza po serii spekulacji transferowych, które pojawiały się w ostatnich okienkach. Fernandes udowodnił swoją wartość w minionym sezonie, notując 9 bramek oraz 22 asysty, co potwierdziło, że to na jego barkach spoczywa ciężar kreowania gry zespołu. Od momentu transferu ze Sportingu CP w styczniu 2020 roku za 55 milionów euro, pomocnik stał się centralną postacią projektu na Old Trafford. Władze klubu chcą za wszelką cenę uniknąć niepewności związanej z wygasającym kontraktem i zamierzają sfinalizować rozmowy w ciągu najbliższych miesięcy.
Warto przypomnieć, że zaledwie tydzień temu Portugalczyk ponownie pokazał, jak wiele znaczy dla drużyny.
