Tottenham Hotspur precyzyjnie określił warunki, na jakich Mykhailo Mudryk może pozostać w klubie po zakończeniu obecnego sezonu. Losy ukraińskiego skrzydłowego spoczywają teraz wyłącznie w rękach trenera Roberto De Zerbiego, który ma decydujący głos w sprawie aktywowania klauzuli wykupu.
Według informacji przekazanych przez Football Insider, Spurs nie wykluczają definitywnego transferu za kwotę 75 milionów funtów. Taka suma została zapisana w umowie wypożyczenia z Chelsea jako opcja wykupu, jednak londyńczycy zdecydują się na ten krok tylko wtedy, gdy zawodnik spełni wysokie oczekiwania szkoleniowca podczas kampanii 2026/27. Mudryk wrócił już do gry o stawkę, pojawiając się na boisku w zremisowanym meczu przeciwko Nottingham Forest, gdzie w kadrze meczowej zajął miejsce Richarlisona.
Roberto De Zerbi kluczem do przyszłości Mudryka
Włoski menedżer był głównym orędownikiem sprowadzenia 25-latka do północnego Londynu, pamiętając ich owocną współpracę z czasów Szachtara Donieck. De Zerbi wierzy, że jest w stanie odbudować karierę piłkarza po niezwykle trudnym okresie, obejmującym aż 21 miesięcy przerwy od profesjonalnego futbolu z powodu zawieszenia za doping. Teraz szkoleniowiec będzie bacznie obserwował, czy skrzydłowy odzyska dynamikę i przebojowość, które niegdyś skłoniły Chelsea do wydania na niego fortuny.
Statystyki Mudryka z czasów gry na Stamford Bridge to 10 goli oraz 11 asyst w 73 występach, przy czym zawodnik obiecująco zaczął sezon 2024/25, notując siedem punktów w klasyfikacji kanadyjskiej przed przymusową pauzą. Jeśli Tottenham zdecyduje się zapłacić 75 milionów funtów, Chelsea odzyska większość z 62 milionów zainwestowanych w 2023 roku. Obecnie Ukrainiec musi jednak wygrać rywalizację o minuty na lewej stronie ataku, udowadniając swoją wartość w każdym kolejnym spotkaniu Premier League.
