Mattia Mannini nie krył ulgi po sfinalizowaniu przenosin do Benevento, przyznając w rozmowie z Ottopagine.it, że ostatnie godziny okna transferowego były dla niego niezwykle wyczerpujące. Młody defensor do ostatniej chwili czekał na potwierdzenie, czy negocjacje między klubami zakończą się sukcesem. Rozmowy nabrały tempa dopiero w finałowym tygodniu sierpnia, a sam zawodnik podkreślał ogromną chęć do regularnej gry, której nie mógł mu zagwarantować zespół ze Stadio Olimpico.
Mattia Mannini
Roma→Benevento
Warunki transakcji przewidują roczne wypożyczenie z zapisaną klauzulą wykupu definitywnego. Jak informuje portal Calciobenevento.it, jeśli klub z Kampanii zdecyduje się na transfer definitywny, będzie musiał zapłacić Romie 1,5 miliona euro. Rzymianie zabezpieczyli również swoje interesy na przyszłość, gwarantując sobie 30 procent od kwoty kolejnej sprzedaży zawodnika. Choć Mannini otrzymał szansę od Gian Piero Gasperiniego w okresie przygotowawczym, ostatecznie uznano, że dla jego rozwoju optymalnym rozwiązaniem będzie powrót na poziom Serie B.
Włoski prawy obrońca, wyceniany na milion euro, ma za sobą okres spędzony w Juve Stabia, skąd wrócił do Rzymu przed rozpoczęciem obecnego sezonu. Mimo zainteresowania ze strony Sampdorii, to Benevento okazało się najbardziej konkretne w działaniach. Mannini podpisał umowę obowiązującą do 30 czerwca 2027 roku, co daje nowemu pracodawcy duży komfort w planowaniu obsady defensywy w nadchodzących miesiącach.