Real Madryt oficjalnie ogłosił nazwisko zdobywcy pierwszej w tym sezonie nagrody dla Piłkarza Miesiąca. Choć fani Królewskich mieli swojego wyraźnego faworyta, statystyki strzeleckie ostatecznie przeważyły szalę na korzyść letniego wzmocnienia ataku. Zespół pod wodzą José Mourinho notuje perfekcyjny start kampanii, notując komplet trzech zwycięstw w LaLiga przy imponującym bilansie bramkowym 10:2.
Jude Bellingham znalazł się na pięcioosobowej liście nominowanych i przez wielu sympatyków Los Merengues był postrzegany jako postać numer jeden w zespole. Mimo wysokiej formy Anglika, statuetka Jugador Cinco Estrellas za sierpień trafiła w ręce Kyliana Mbappé. Francuz w trzech ligowych występach zdobył aż cztery bramki, w tym popisał się hat-trickiem w starciu przeciwko Realowi Sociedad. To właśnie ta skuteczność pod bramką rywali sprawiła, że Bellingham musiał obejść się smakiem przy wyborze najlepszego zawodnika miesiąca.
Wybór ten budzi spore emocje, zwłaszcza w kontekście problemów zdrowotnych, z jakimi zmaga się reprezentant Anglii. Według zagranicznych doniesień Bellingham doznał urazu mięśnia podeszwowego w prawej nodze podczas jednego z treningów, co wyklucza go z gry na około miesiąc. Sztab medyczny Realu Madryt uważnie monitoruje proces jego rehabilitacji, podczas gdy drużyna musi radzić sobie bez swojego lidera środka pola w nadchodzących spotkaniach ligowych. Absencja ta jest dotkliwa, biorąc pod uwagę, jak duży wpływ na grę zespołu miał 21-latek od pierwszych minut nowego sezonu.
Obok Mbappé i Bellinghama w gronie wyróżnionych za postawę w sierpniu znaleźli się także inni zawodnicy, w tym Arda Güler, który coraz śmielej puka do wyjściowego składu. José Mourinho ma do dyspozycji niezwykle szeroką kadrę, co potwierdzają wyniki osiągane na starcie rozgrywek. Kolejne mecze pokażą, czy pod nieobecność kontuzjowanego Anglika ciężar zdobywania bramek nadal będzie spoczywał głównie na barkach Mbappé. Fani liczą, że Francuz utrzyma swoją dyspozycję strzelecką z meczu przeciwko ekipie z San Sebastián.
