Mariusz Misiura ma konkretną prośbę do zarządu i właściciela Wisły Płock — a jej spełnienie oznaczałoby, że piłkarze majówkę spędzą z dala od domu.
Nerwowy początek meczu z Termalicą Misiura tłumaczy bezpośrednio zmęczeniem po długiej trasie.
„Nie wiem, czy wpływ na to miała nasza sześciogodzinna podróż, którą odbyliśmy wczoraj. Bardzo długo wchodziliśmy w rytm. Sześć godzin w autokarze odbiło się na naszej grze w pierwszej fazie spotkania" — mówił trener po końcowym gwizdku.
Zapowiedział, że przed kolejnym dalekim wyjazdem zamierza zwrócić się do władz klubu z konkretną prośbą.
„Poproszę zarząd i właściciela klubu, żeby przy kolejnym dalekim wyjeździe, jaki mamy do Szczecina, pozwolił nam wyjechać dwa dni wcześniej" — zadeklarował Misiura.
Mecz Wisły Płock z Pogonią Szczecin zaplanowany jest na 3 maja na godzinę 17:30. Gdyby zarząd przychylił się do wniosku trenera, piłkarze opuściliby Płock już 1 maja, spędzając pierwszomajowe święto w podróży.
Trudności logistyczne to niejedyne wyzwanie, z jakim zmaga się Wisła. Misiura wprost przyznał, że klub boryka się z poważnymi problemami kadrowymi. W Niecieczy nie mogli wystąpić Ante Jurić, Said Hamulic oraz Łukasz Sekulski. Iban Salvador znalazł się co prawda na ławce rezerwowych, jednak — jak podkreślił trener — jedynie z blokadą i gotowy wyłącznie na wypadek ostatecznej potrzeby. Jorge Jiménez w ogóle nie pojechał na mecz, pozostając w Płocku.
W tej sytuacji Misiura sięgnął w niedzielę po nieoczywiste rozwiązania. Na pozycji „dziewiątki" wystawił Wiktora Nowaka, a w pewnym momencie w roli środkowego napastnika musiał wystąpić nawet Kevin Čustović — nominalny wahadłowy. Trener tłumaczył ten wybór taktyką.
„Wiedzieliśmy, że Termalica będzie musiała zaryzykować i podejść wyżej, dlatego szukaliśmy na tej pozycji zawodników świetnie atakujących przestrzeń — jak Nowak czy Niárchos" — wyjaśniał.
Obaj trafili do siatki, co Misiura przyjął z wyraźną satysfakcją.
„Napastnicy żyją z bramek i to buduje ich pewność siebie na resztę sezonu" — zaznaczył, dodając, że z Nowakiem współpracuje już czwarty sezon i zawodnik doskonale rozumie schematy systemu 5-3-2.

