Barcelona rozważa Cesca Fabregasa jako potencjalnego następcę Hansiego Flicka, ale ewentualne przejęcie zespołu miałoby nastąpić dopiero w 2028 roku. Trener Como znajduje się też w kręgu zainteresowań Arsenalu i Chelsea, a jego umowa może zawierać specjalną klauzulę odejścia do tych trzech klubów.
Jak informuje Fichajes, 39-letni Fabregas wyrobił sobie nazwisko dzięki pracy w Como. W krótkim czasie wprowadził zespół z niższych lig do Serie A, a teraz dobrze radzi sobie z nim w Lidze Mistrzów. Hiszpan jest związany z Como do 2028 roku, lecz według doniesień w jego umowie może znajdować się specjalna klauzula odejścia na wypadek oferty z Barcelony, Arsenalu lub Chelsea. W przeszłości Fabregas występował w każdym z tych trzech klubów.
Chelsea interesowała się trenerem przed letnim zatrudnieniem Xabiego Alonso, ale może nadal obserwować jego sytuację z myślą o przyszłości. Z Fabregasem łączono też Arsenal, choć wcześniej pojawiały się jedynie luźne spekulacje, gdy pojawiły się wątpliwości wokół Mikela Artety. Arteta sięgnął jednak później po mistrzostwo Premier League i podpisał nową umowę, ważną do 2030 roku. Dziś pozycja szkoleniowców w obu klubach jest ugruntowana, lecz zarówno Arsenal, jak i Chelsea mogą podtrzymać zainteresowanie Fabregasem. On sam również może być otwarty na pracę w którymś z nich, jeśli pojawi się taka możliwość.
Barcelona również myśli o Fabregasie w kontekście długoterminowym. Kontrakt Flicka kończy się w 2028 roku, czyli dokładnie wtedy, gdy wygasa umowa trenera Como, choć porozumienie Niemca zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon. Flick pozostaje zresztą mocno związany z klubem. Barcelona to zespół z dzieciństwa Fabregasa i może być dla niego atrakcyjniejszym miejscem pracy niż Arsenal czy Chelsea. Na razie nie ma jednak gwarancji, że w 2028 roku którykolwiek z trzech szkoleniowców odejdzie, ani że Fabregas utrzyma dotychczasową reputację. Jego rozwój w Como wskazuje jednak, że może mieć przed sobą obiecującą przyszłość na najwyższym poziomie.