Besiktas wyrasta na głównego kandydata do pozyskania Leandro Trossarda, 31-letniego ofensywnego gracza Arsenalu. Jak donosi beIN Sports, turecki gigant zintensyfikował działania, a prezes Serdal Adali oficjalnie skontaktował się z londyńskim klubem, aby omówić warunki letniego transferu.
Belgijski reprezentant stał się priorytetem dla ekipy ze Stambułu, która desperacko szuka wzmocnień na lewe skrzydło. Trossard ma być lekiem na problemy ofensywne zespołu i pomóc w nawiązaniu walki z Galatasaray oraz Fenerbahce. Według doniesień medialnych Besiktas przygotowuje ofertę opiewającą na 20 milionów euro, oferując samemu zawodnikowi pensję w granicach od 7 do 10 milionów euro rocznie. To sygnał, że Turcy nie zamierzają poprzestać na samych zapytaniach.
Trudne negocjacje z Arsenalem
Mimo determinacji Turków, operacja nie będzie łatwa. Arsenal wykazuje dużą niechęć do sprzedaży swojego uniwersalnego zawodnika, który w minionym sezonie zanotował 19 udziałów przy bramkach w 50 występach. Trossard, choć nie zawsze wychodzi w podstawowym składzie, jest ceniony za swoją wszechstronność i skuteczność. Londyńczycy chcą chronić głębię składu, co stawia Besiktas przed wyjątkowo trudnym zadaniem przekonania władz z Emirates Stadium do zmiany zdania.
Sytuację monitorują także inne kluby, w tym Aston Villa, Atletico Madryt oraz Newcastle United. Besiktas musi działać szybko, ponieważ Trossard jest postrzegany jako „jeden z głównych celów” transferowych, a jego doświadczenie z Premier League ma być kluczowe dla podniesienia poziomu sportowego drużyny. Na ten moment Arsenal nie zadeklarował, czy jest gotowy usiąść do negocjacji przy konkretnej kwocie odstępnego.
