Feyenoord Rotterdam rozpoczął oficjalne negocjacje z OGC Nice w sprawie transferu Charlesa Vanhoutte. Jak informuje Sacha Tavolieri, belgijski pomocnik jest otwarty na przenosiny do Holandii. To kolejny zdecydowany ruch nowego dyrektora sportowego, który błyskawicznie przebudowuje zespół po rozczarowującym sezonie.
Devy Rigaux, który niedawno przejął stery w pionie sportowym Feyenoordu po odejściu z Club Brugge, nie traci czasu. Jego rządy zaczęły się od trzęsienia ziemi i zwolnienia Robina van Persiego z funkcji trenera. Teraz Rigaux koncentruje się na wzmocnieniu składu, aby zniwelować dystans do PSV Eindhoven. Feyenoord zakończył ostatnie rozgrywki Eredivisie na drugim miejscu, jednak strata do mistrza kraju była na tyle wyraźna, że zmiany w kadrze uznano za konieczne.
Belgijski łącznik i powrót do sprawdzonych wzorców
Charles Vanhoutte ma za sobą intensywny rok we Francji, gdzie rozegrał 38 spotkań w barwach OGC Nice. Choć jego zespół zmagał się z problemami w Ligue 1, 27-letni defensywny pomocnik zdołał zdobyć jedną bramkę i zanotować trzy asysty. Belg wyrobił sobie markę wcześniej w ojczyźnie, notując ponad 100 występów dla Union St Gilloise, z którym świętował zdobycie tytułu mistrzowskiego. To właśnie to doświadczenie w wygrywaniu ma być kluczowe dla projektu budowanego w Rotterdamie.
Kluby mają już doświadczenie we wspólnych interesach, czego najlepszym przykładem był wcześniejszy transfer Calvina Stengsa z Nicei do Feyenoordu. Obecnie Holendrzy złożyli już ofertę za Vanhoutte, a kwota transakcji może nieznacznie przekroczyć 6 milionów euro. Belgijskie media spodziewają się, że obie strony szybko wypracują porozumienie, co pozwoli zawodnikowi na dołączenie do drużyny jeszcze przed startem przygotowań do walki o odzyskanie prymatu w Holandii.
