Alex Eala wyrasta na jedną z najjaśniejszych postaci kobiecego tenisa, a jej ostatnie sukcesy nie umknęły uwadze największych legend dyscypliny. Jak donoszą media podczas turnieju w Waszyngtonie, Filipinka otrzymała właśnie potężny zastrzyk pewności siebie od samego Keia Nishikoriego.
Japoński mistrz, który sam zajmował niegdyś czwarte miejsce w rankingu ATP, bacznie obserwuje rozwój młodszej koleżanki po fachu. Eala notuje obecnie życiową formę, co pozwoliło jej przesunąć się na 26. pozycję w zestawieniu WTA. Po przełomowych sezonach 2025 i 2026, tenisistka z Filipin stała się realnym zagrożeniem dla ścisłej czołówki, a eksperci coraz głośniej mówią o jej potencjale do walki o najwyższe cele w nadchodzącym turnieju US Open.
Nishikori, zapytany o perspektywy młodej zawodniczki, nie szczędził jej pochwał i wskazał konkretny warunek, który musi zostać spełniony, by Eala na stałe zagościła w elicie. „Mam nadzieję, że znowu zaliczy skok w rankingu. Grała dobrze przez ostatnie dwa lata. Ma wiele atutów. Może być w czołowej dziesiątce, jeśli zachowa zdrowie” — przyznał otwarcie reprezentant Japonii, podkreślając wszechstronność i arsenał zagrań, jakimi dysponuje obecnie 26. rakieta świata.
Wielki sprawdzian w Waszyngtonie i walka o czołową dwudziestkę
Przed Filipinką stoi teraz ogromne wyzwanie w turnieju rangi WTA 500 w Waszyngtonie, gdzie los nie był dla niej łaskawy. Już na starcie zmierzy się z Qinwen Zheng, mistrzynią olimpijską z Paryża i finalistką Australian Open. Stawka jest wysoka, ponieważ Eala broni zaledwie 70 punktów do rozpoczęcia US Open, co otwiera przed nią realną szansę na historyczny awans do pierwszej dwudziestki rankingu jeszcze podczas amerykańskiego tournee na kortach twardych.
Dla samego Nishikoriego występ w stolicy USA ma wymiar symboliczny, gdyż jest to jego ostatni sezon w profesjonalnym tourze. Japończyk, który otrzymał dziką kartę, planuje zakończyć karierę jesienią podczas turniejów w Azji. Podczas gdy on przygotowuje się do pożegnania z kortami, Eala staje przed szansą przejęcia pałeczki i zostania nową twarzą azjatyckiego tenisa, kontynuując drogę wyznaczoną przez takie zawodniczki jak Naomi Osaka czy Xinyu Wang.
