Hamburg wyrasta na miejsce, w którym Fabio Vieira odnalazł dawny blask i pewność siebie. Arsenal wypożyczył 25-letniego pomocnika do Niemiec, a ten odpłaca się liczbami, które stawiają go w gronie najciekawszych graczy ligi. Jak donoszą media, jego czas w Bundeslidze nieuchronnie dobiega jednak końca.
Po wczorajszym remisie 1:1 z FC Köln, w którym Vieira zdobył swoją piątą bramkę w sezonie, trener Merlin Polzin nie krył smutku. Szkoleniowiec Hamburga przyznał, że klub jest wdzięczny za każdą minutę, jaką zawodnik spędza w zespole. Problem stanowią finanse, ponieważ opcja wykupu ustalona na poziomie 20 mln euro jest dla niemieckiego klubu kwotą nieosiągalną. Arsenal prawdopodobnie nie zgodzi się na kolejne wypożyczenie, co zamyka drogę do pozostania piłkarza w obecnym miejscu pracy.
Trener zachwycony decyzjami Portugalczyka na boisku
Statystyki Vieiry w barwach Hamburger SV robią wrażenie, bo w 23 występach we wszystkich rozgrywkach zanotował pięć goli i pięć asyst. Merlin Polzin podkreśla, że Portugalczyk często podejmuje na murawie decyzje lepsze niż te, które otrzymuje w instrukcjach od sztabu szkoleniowego. Trener ceni jego skłonność do ryzyka i boiskową inteligencję. Sam zawodnik przyznał po meczu, że jego ostatnie trafienie należy do trzech najlepszych w całej karierze i czuje, że prawdziwy Fabio Vieira właśnie wraca do gry.
Sytuacja rynkowa pomocnika staje się dynamiczna, ponieważ zainteresowanie nim mogą wykazać bogatsze kluby z niemieckiej elity. Podobny los może spotkać innego wypożyczonego z Premier League gracza, Lukę Vuskovicia. Choć Vieira deklaruje, że czuje się w Hamburgu fantastycznie i uważa ten transfer za świetny ruch, realia ekonomiczne są nieubłagane. Arsenal trzyma w ręku wszystkie karty, a rosnąca pewność siebie zawodnika tylko podbija jego wartość przed letnim oknem transferowym.
