Arsenal planuje w styczniu powalczyć o Rodrygo, ale Real Madryt nie zamierza sprzedawać skrzydłowego. Londyńczycy kontaktują się z przedstawicielami 25-letniego piłkarza, jednak madrycki klub chce zatrzymać go co najmniej do końca sezonu.
O zainteresowaniu Arsenalu informuje hiszpański portal Fichajes. Klub szuka lewoskrzydłowego, który rywalizowałby z Christosem Tzolisem o miejsce w wyjściowym składzie u Mikela Artety. Latem Arsenal sprzedał Leandro Trossarda i Gabriela Martinellego, sprowadzając w ich miejsce tylko jednego zawodnika, dlatego nadal chce uzupełnić braki w ataku. Rodrygo może grać na obu skrzydłach i na pozycji napastnika, co dałoby Artetcie więcej opcji taktycznych.
Rodrygo od dawna znajduje się na celowniku Arsenalu, który nadal śledzi jego sytuację mimo poważnej kontuzji. W marcu 2026 roku piłkarz doznał urazu więzadła krzyżowego przedniego. Od momentu transferu z Santosu w 2019 roku rozegrał w Realu Madryt 297 spotkań i przyczynił się do zdobycia 128 bramek.
Władze Realu Madryt poinformowały przedstawicieli zawodnika, że w styczniu nie zgodzą się ani na wypożyczenie, ani na transfer definitywny. Według doniesień trener José Mourinho chce, by Rodrygo pozostał w Madrycie podczas rehabilitacji i pracował nad powrotem do pełnej sprawności; klub liczy, że będzie gotowy na decydującą część sezonu. Sam piłkarz ma z kolei woleć pozostać w Realu do lata 2027 roku, co dodatkowo oddala jego szybkie przenosiny do Premier League. Madrytczycy nie ustalili ceny i prawdopodobnie nie zrobią tego, zanim ocenią jego występy po powrocie. Arsenal przygotowuje plan awaryjny na lato, jeśli rehabilitacja Rodrygo przyspieszy, ale stanowisko Realu nie pozostawia miejsca na styczniowy przełom.
