Spadek Arki Gdynia z Ekstraklasy, przypieczętowany po poniedziałkowym meczu z Niecieczą, otwiera nie tylko nowy, trudny rozdział dla klubu z Trójmiasta, ale też stawia pod znakiem zapytania przyszłość trenera Dariusza Banasika — choć odpowiedź na to pytanie może paść jeszcze przed ostatnim gwizdkiem tego sezonu.
Gdy Dariusz Banasik obejmował stanowisko szkoleniowca Arki Gdynia, jego misja była jasno określona: utrzymanie w Ekstraklasie. Umowa zawierała zapis o automatycznym przedłużeniu kontraktu w przypadku realizacji tego celu. Po tym, jak wynik poniedziałkowej konfrontacji z Niecieczą przesądził o spadku Gdynian do zaplecza najwyższej klasy rozgrywkowej, klauzula ta stała się bezprzedmiotowa.
Z końcem sezonu Arka Gdynia znajdzie się oficjalnie w sytuacji, w której nie ma zatrudnionego pierwszego trenera.
Warto jednak zaznaczyć, że Banasik przejmował drużynę w wyjątkowo trudnych okolicznościach — zastępował swojego poprzednika, Dawida Szwargę, w momencie, gdy klub znajdował się już w krytycznym położeniu w tabeli. Szkoleniowiec nie miał przy tym możliwości przeprowadzenia pełnego okresu przygotowawczego z zespołem, co jego ewentualni obrońcy z pewnością będą przywoływać jako istotny argument w tej debacie.
Sytuacja kontraktowa nie przesądza jednak automatycznie o zwolnieniu trenera. Władze klubu miały rozważać scenariusz, w którym Banasik otrzymuje więcej czasu na zbudowanie zespołu z prawdziwego zdarzenia. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że sam szkoleniowiec chciałby kontynuować pracę w Gdyni i podchodzi do niej z perspektywą długoterminową. Jednocześnie jest świadomy, że nie zrealizował postawionego przed nim zadania, co sprawia, iż sam nie jest przekonany co do swojej przyszłości w tym klubie.
Kulisy wskazują jednak na coraz mniej optymistyczny obrót spraw dla szkoleniowca. Nieoficjalnie mówi się, że Banasik prawdopodobnie nie pozostanie na stanowisku, a jego spotkanie z władzami Arki ma odbyć się jeszcze przed ostatnią kolejką sezonu. W środowisku klubowym słychać głosy, że drużyna pod wodzą nowego szkoleniowca nie poczyniła wystarczających postępów, a na boisku trudno było dostrzec sygnały świadczące o tym, iż zespół zmierza we właściwym kierunku.
W ostatniej kolejce Arka zagra na wyjeździe z Rakowem Częstochowa. To może być jednocześnie pożegnalne spotkanie dla Banasika.
