Marcos Llorente może stać się jednym z najgorętszych nazwisk nadchodzącego okna transferowego. Jak informuje TEAMtalk, FC Barcelona monitoruje rozwój wydarzeń wokół 31-letniego zawodnika, którego obecny kontrakt z Atlético Madryt wygasa latem przyszłego roku. Choć władze klubu z Madrytu prowadzą już rozmowy w sprawie nowej umowy i wyrażają optymizm co do ich finału, brak oficjalnego porozumienia otwiera furtkę dla potencjalnych nabywców. Wartość rynkowa wszechstronnego gracza oscyluje w granicach 20 milionów euro.
Marcos Llorente
Atlético Madrid → FC Barcelona
Sytuacja Hiszpana budzi emocje nie tylko w stolicy Katalonii. Oprócz Barcelony, zainteresowanie sprowadzeniem zawodnika wykazują również potęgi z Premier League – Chelsea, Manchester City oraz Liverpool. Do wyścigu o podpis piłkarza, który z powodzeniem może występować zarówno w środku pola, jak i na prawej obronie, włączył się także Bayern Monachium. Tak szerokie grono chętnych wynika z unikalnego profilu gracza, który niedawno świętował największy sukces w karierze reprezentacyjnej.
Llorente znajduje się obecnie w szczególnym momencie swojej drogi zawodowej. Na początku września 2026 roku ogłosił zakończenie kariery w drużynie narodowej, żegnając się z kadrą po zdobyciu mistrzostwa świata na boiskach w USA, Kanadzie i Meksyku. „To był zaszczyt” – napisał w mediach społecznościowych, podkreślając, że po 27 występach w barwach La Roja nadszedł czas na ustąpienie miejsca młodszym. Teraz skupia się wyłącznie na piłce klubowej, gdzie po porażce z Athletic Club apelował o większe wsparcie dla nowych kolegów w zespole, w tym Juliana Alvareza.
Hansi Flick, prowadzący obecnie zespół Barcelony, mógłby zyskać zawodnika o ogromnym doświadczeniu w La Liga, który od lipca 2019 roku jest istotnym elementem układanki w Madrycie. Atlético Madryt stoi przed trudnym zadaniem przekonania swojego gracza do pozostania na Metropolitano, zwłaszcza w obliczu zainteresowania ze strony klubów gwarantujących walkę o najwyższe cele w Europie. O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które sugerują, że najbliższe miesiące będą decydujące dla przyszłości mistrza świata.