Novak Djoković musiał uznać wyższość Jannika Sinnera w półfinale Wimbledonu, przegrywając gładko 4:6, 4:6, 4:6. Choć 39-letni Serb wciąż imponuje formą fizyczną, Andre Agassi dostrzega w jego grze niepokojące symptomy, które mogą zaważyć na jego przyszłości w turniejach wielkoszlemowych.
Podczas starcia na korcie centralnym Sinner zdominował rywala, nie dając się przełamać ani razu i wygrywając aż 88 procent punktów po pierwszym serwisie. Djoković, mimo obrony 10 z 13 break pointów, nie był w stanie nawiązać wyrównanej walki. Agassi już przed meczem ostrzegał, że poleganie wyłącznie na serwisie w sytuacjach zagrożenia to prosta droga do porażki. Legenda tenisa zauważyła, że Serb zaczyna oszczędzać energię w sposób, który sugeruje ukrywanie problemów zdrowotnych.
Niepokojąca diagnoza legendy tenisa
Agassi zwrócił uwagę na zmianę w zachowaniu Djokovicia na korcie. Amerykanin twierdzi, że Serb przestał otwarcie narzekać na swoje ciało, co paradoksalnie jest gorszym sygnałem. „Teraz wydaje się, że on poniekąd ukrywa pewne rzeczy, które czuje. Kiedy przegrywa punkt, widzę u niego więcej wczesnego zgadywania. Wybiera mądrze i decyduje, gdzie spala paliwo. To wszystko nie wróży dobrze w dłuższej perspektywie” — ocenił ośmiokrotny mistrz wielkoszlemowy na antenie BBC.
Sytuacja Djokovicia przed US Open staje się trudna, ponieważ przy obecnym rankingu na Sinnera może trafić dopiero w decydujących fazach turnieju. Po wyczerpujących meczach, takich jak pięciogodzinny ćwierćfinał z Felixem Auger-Aliassime na Wimbledonie, organizm 39-latka może nie wytrzymać tempa narzucanego przez młodszego o 14 lat Włocha. Jeśli Sinner utrzyma obecną trajektorię, zdobycie przez Serba rekordowego, 25. tytułu wielkoszlemowego wydaje się mało prawdopodobne.
