Los Angeles Lakers oficjalnie wzmacniają rotację, stawiając na młodość i atletyzm. Ziaire Williams podpisał roczny kontrakt o wartości 3 milionów dolarów, co ma być jedynie wstępem do większych zmian w składzie.
Shams Charania z ESPN potwierdził, że 24-letni Williams przenosi się do Miasta Aniołów po pobycie w Brooklyn Nets. Skrzydłowy, wybrany niegdyś z dziesiątym numerem draftu, notował w ostatnim sezonie średnio 10,2 punktu oraz 1,4 przechwytu na mecz. Lakers szukali zawodnika o jego parametrach fizycznych, który przy wzroście 206 cm potrafi bronić na wielu pozycjach. Ruch ten jest elementem szerszej strategii budowania zespołu wokół Luki Doncicia oraz Austina Reavesa, zapewniając JJ Redickowi dodatkową głębię składu przy minimalnym obciążeniu budżetu.
Walka o Jonathana Kumingę trwa
Podpisanie Williamsa nie oznacza, że Lakers rezygnują z walki o większe nazwisko. Klub wciąż mocno zabiega o Jonathana Kumingę, który pozostaje jednym z najbardziej pożądanych wolnych agentów na rynku. Były zawodnik Golden State Warriors trafił na rynek po tym, jak Atlanta Hawks zrezygnowała z jego opcji wartej 24,3 miliona dolarów. Los Angeles prowadzi stały dialog z przedstawicielami zawodnika, analizując różne scenariusze, w tym potencjalne transakcje typu sign-and-trade, aby sprowadzić go do swojej pierwszej piątki.
Sytuacja Kumingi znajduje się obecnie w zawieszeniu, ponieważ zawodnik nie zaakceptował jeszcze żadnej z dostępnych ofert. Lakers są zdeterminowani, by pozyskać skrzydłowego, widząc w nim brakujący element układanki. Trevor Lane z Lakers Nation zauważył, że po wcześniejszym zakontraktowaniu Collina Sextona, klub przekroczył próg limitu płac, co wymusza kreatywność w dalszych negocjacjach. Williams stanowi zabezpieczenie na wypadek niepowodzenia rozmów z Kumingą, dając drużynie niezbędną długość ramion na obwodzie i doświadczenie z 14 meczów w fazie play-off.
