Przed nami wielki hit półfinałowy mistrzostw świata 2026, w którym Francja zmierzy się z Hiszpanią. Choć oba zespoły naszpikowane są gwiazdami, Didier Deschamps postanowił zdjąć presję ze swoich zawodników i przekazać ją rywalom. Szkoleniowiec „Les Bleus” nie ma wątpliwości, kto w tym starciu prezentuje się lepiej.
“I’m not putting pressure on them. Scoring a lot, only one goal conceded… they’re favorites”. https://t.co/fnwjXy8zh7
„Hiszpania jest wyraźnym faworytem, bez cienia wątpliwości” – stwierdził stanowczo Deschamps w rozmowie z mediami. Trener podkreślił, że jego opinia opiera się na dotychczasowej postawie obu ekip w turnieju. „Nie nakładam na nich presji. Strzelają mnóstwo goli, stracili tylko jedną bramkę... to oni są faworytami” – dodał selekcjoner Francuzów.
Słowa te wywołały spore poruszenie, zwłaszcza że Francja wygrała wszystkie swoje dotychczasowe mecze na tym mundialu. Na deklarację Deschampsa zareagował już selekcjoner Hiszpanów, Luis de la Fuente, który starał się tonować nastroje. Jego zdaniem miano faworyta nie ma większego znaczenia, gdy na boisku spotykają się dwie tak silne reprezentacje narodowe.
