Liverpool oficjalnie wycofał się z wyścigu o podpis Yankuby Minteha. Jak informuje Football Insider, klub z Anfield podjął decyzję o rezygnacji z dalszych starań po tym, jak Brighton & Hove Albion konsekwentnie odrzucało kolejne propozycje finansowe za swojego 22-letniego skrzydłowego.
Negocjacje między klubami trwały od dłuższego czasu, a Liverpool złożył dwie konkretne oferty w wysokości 50 i 60 milionów funtów. Obie zostały jednak odrzucone przez włodarzy Brighton. Choć nowy menedżer The Reds, Andoni Iraola, szuka wzmocnień w bocznych sektorach boiska, klub uznał, że trzecia próba licytacji nie ma sensu. Operacja jest obecnie określana jako całkowicie upadła, ponieważ Liverpool nie zamierza spełniać wygórowanych żądań finansowych Mew.
Sytuację mocno skomplikował stan zdrowia zawodnika. Minteh przeszedł na początku sierpnia operację kostki i czeka go kilkutygodniowa przerwa w grze. Liverpool liczył, że uraz pozwoli na wynegocjowanie niższej kwoty odstępnego, jednak Brighton pozostało nieugięte. Fabian Hurzeler nadal widzi w Gambijczyku istotny element swojego zespołu, co tylko usztywniło stanowisko sprzedających. Minteh od momentu przenosin z Newcastle United w 2024 roku rozegrał 73 mecze, w których zdobył 10 bramek i zaliczył dziewięć asyst.
Bradley Barcola priorytetem na Anfield
Rezygnacja z Minteha wiąże się również z postępami w innych rozmowach. Liverpool osiągnął już porozumienie z Paris Saint-Germain w sprawie transferu Bradleya Barcoli, który jest obecnie celem numer jeden. Francuz ustalił warunki kontraktu indywidualnego i czeka na finalizację formalności między klubami. W kręgu zainteresowań pozostają także Ismaila Sarr z Crystal Palace oraz Ibrahim Mbaye z PSG, którzy mają pomóc w załataniu luki po odejściu Mohameda Salaha.
