Ostatni dzień okna transferowego we Włoszech nie przyniósł wielkich wstrząsów, ale był niezwykle pracowity dla klubów szukających okazji na rynku. Największe emocje wzbudziły transakcje z udziałem Atalanty oraz beniaminka z Como, które zdecydowały się na wydatki rzędu 40 milionów euro. Choć Serie A nie zdominowała nagłówków tak bardzo jak Premier League, liczba sfinalizowanych umów w ostatniej godzinie pokazuje determinację włoskich działaczy.
Atalanta wygrała wyścig o podpis Jonathana Rowe'a, wykładając na stół 40 milionów euro. Klub z Bergamo mógł pozwolić sobie na taki ruch dzięki sprzedaży Honesta Ahanora do Chelsea, o czym poinformowało Sky. Co ciekawe, młody zawodnik nie trafi od razu na Stamford Bridge, lecz spędzi najbliższy sezon na wypożyczeniu w Crystal Palace. To strategiczne posunięcie pozwoliło Atalancie wyjść poza swoją strefę komfortu i pozyskać utalentowanego gracza z ograniczonym dotychczas doświadczeniem.
Rewolucja kadrowa we Florencji i ofensywa Como
Como ogłosiło sprowadzenie Moise Keana z Fiorentiny w ramach transakcji opiewającej na 40 milionów euro. Zespół Lariani wzmocnił również formację ataku Roberto Sanchezem, który przychodzi z Chelsea jako wysokiej klasy zmiennik. Fiorentina z kolei przeprowadziła całkowitą przebudowę składu, pozyskując Norberto Beto z Evertonu za 17 milionów euro po nieudanych próbach zakontraktowania Joshuy Zirkzee. Do ekipy Violi dołączył także Pedro Gonçalves, wypożyczony ze Sportingu CP.
Ruchy kadrowe objęły niemal całą ligę, a Lazio zdołało pozyskać Alberta Gudmundssona z Fiorentiny na nadchodzący sezon. AC Milan znalazł rozwiązanie dla Youssoufa Fofany, który przenosi się do Olympique Lyon na zasadzie wypożyczenia za 2 miliony euro z opcją wykupu za 12 milionów. Jednocześnie klub z Mediolanu nie zdołał sfinalizować odejścia Fikayo Tomoriego, który pozostaje w kadrze. Torino wzmocniło środek pola Rolando Mandragorą oraz Danielem Bragançą, kontynuując trend solidnych wzmocnień w środkowej strefie boiska.
