100 tysięcy funtów tygodniowo i koniec marzeń. West Ham chce się pozbyć Maxa Kilmana

Czarek GrochCzarek Groch
16 lipca 2026 02:30

Maximilian Kilman znalazł się w sportowym potrzasku, a jego przygoda z West Ham United dobiega końca w atmosferze sporego rozczarowania. Jak informują media, kariera środkowego obrońcy na London Stadium jest już praktycznie zakończona, mimo że zawodnik wciąż posiada ważną umowę. Sytuację komplikują ogromne zarobki piłkarza, które opiewają na 100 tysięcy funtów tygodniowo. Kwota ta, obowiązująca jeszcze przed ewentualną aktywacją klauzul związanych ze spadkiem, stanowi potężną barierę dla potencjalnych kupców, czyniąc proces transferowy wyjątkowo trudnym dla władz londyńskiego klubu.

Karta transferu

Max Kilman

West Ham United?

Śr. obrońca//£100k
Max Kilman

O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które podkreślają, że 29-letni defensor ma przed sobą jeszcze pięć lat obowiązującego kontraktu. To stawia West Ham w niekomfortowej pozycji negocjacyjnej – z jednej strony klub chce odciążyć budżet płacowy, z drugiej zaś trudno oczekiwać, by Kilman zrezygnował z tak lukratywnych warunków bez walki. W minionym sezonie Premier League zawodnik rozegrał 1559 minut, jednak jego średnia ocen na poziomie 6.36 oraz brak goli czy asyst nie pomagają w budowaniu wysokiej wartości rynkowej, którą obecnie szacuje się na około 29 milionów euro.

Mimo skomplikowanej sytuacji finansowej, nazwisko Kilmana wciąż pojawia się w notesach skautów kilku angielskich marek. Zainteresowanie pozyskaniem doświadczonego stopera, który w przeszłości reprezentował barwy Wolverhampton Wanderers, wykazują między innymi Ipswich Town, Crystal Palace oraz Newcastle United. Powrót do „Wilków” również wydaje się jedną z opcji, choć każda z tych drużyn musiałaby zmierzyć się z koniecznością przejęcia wysokiego uposażenia zawodnika. Kilman, będący lewonożnym środkowym obrońcą o imponującym wzroście 194 cm, pozostaje na ten moment w zawieszeniu, czekając na konkretne oferty, które pozwolą mu regularnie grać w piłkę.

Obecnie negocjacje utknęły w martwym punkcie, a West Ham United desperacko szuka rozwiązania, które zadowoli każdą ze stron. Brak stabilizacji formy zawodnika w ostatnim czasie sprawia, że kluby zainteresowane transferem definitywnym podchodzą do transakcji z dużą rezerwą. Na ten moment Max Kilman pozostaje formalnie zawodnikiem „Młotów”, ale jego status w zespole jest jasny – nie widnieje on w planach na nadchodzące miesiące.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!