Roma wyrasta na jednego z najbardziej zdeterminowanych graczy na rynku transferowym po tym, jak Zeki Celik niespodziewanie wybrał ofertę Juventusu. Jak donoszą media, rzymianie wytypowali już dwóch następców, którzy mają załatać dziurę na prawej obronie.
Sytuacja w Rzymie jest napięta, ponieważ klub miał już przygotowane dokumenty dla Celika, a jego powrotny lot był zarezerwowany. Turecki obrońca nie odesłał jednak podpisanych papierów i jako wolny zawodnik związał się trzyletnią umową z Juventusem. To zmusiło dyrekcję sportową do błyskawicznej zmiany planów. Gian Piero Gasperini potrzebuje wzmocnień, aby zbudować kadrę zdolną do rywalizacji w Lidze Mistrzów, w której Roma zagra po raz pierwszy od ośmiu lat. Obecnie jedyną opcją pozostaje Wesley Franca, co jest rozwiązaniem niewystarczającym.
Argentyński mistrz czy brazylijski talent z Serie A
Na szczycie listy życzeń znalazł się Nahuel Molina z Atletico Madryt. Argentyńczyk błyszczy formą podczas trwających mistrzostw świata, ale jego pozycja w zespole Diego Simeone jest słaba. Kontrakt 28-latka wygasa już przyszłego lata, co daje Romie szansę na pozyskanie go po okazyjnej cenie. Molina jest w szczytowym momencie kariery, jednak jego świetna postawa na mundialu może sprawić, że Atletico spróbuje go zatrzymać lub cena za transfer gwałtownie wzrośnie w nadchodzących tygodniach.
Alternatywą dla Argentyńczyka jest Dodo, który obecnie występuje w Fiorentinie. Brazylijczyk również znajduje się w specyficznej sytuacji kontraktowej, mając mniej niż rok do końca umowy we Florencji. Roma nie jest jednak jedynym klubem zainteresowanym tym zawodnikiem, ponieważ od kilku miesięcy sytuację defensora monitoruje także Inter Mediolan. Wyścig o podpis nowego prawego obrońcy musi rozstrzygnąć się przed końcem letniego okna transferowego, aby Gasperini mógł spokojnie przygotować zespół do walki na wielu frontach.
