Roma wyrasta na jednego z głównych graczy w wyścigu o podpis Francka Kessiego, byłego pomocnika Milanu. Jak donosi Gazzetta dello Sport, rzymski klub zamierza pokrzyżować plany Juventusu i sprowadzić Iworyjczyka z powrotem do Serie A.
Sytuacja transferowa nabiera tempa, ponieważ 29-letni pomocnik jest obecnie wolnym agentem po wygaśnięciu jego kontraktu z Al-Ahli. Kessie ma być sfrustrowany życiem w Arabii Saudyjskiej i dąży do powrotu na europejskie boiska. Choć Juventus uchodził za faworyta do zakontraktowania zawodnika, Gian Piero Gasperini naciska na wzmocnienie środka pola w Rzymie. Ruch ten jest podyktowany niepewną przyszłością Manu Kone na Stadio Olimpico, co zmusza władze klubu do szukania sprawdzonych rozwiązań w środkowej strefie boiska.
Finansowe przeszkody i alternatywy na rynku
Mimo statusu wolnego zawodnika, sprowadzenie Kessiego wiąże się z dużymi kosztami. Piłkarz oczekuje pensji na poziomie 6 milionów euro rocznie, co jest kwotą trudną do zaakceptowania dla Romy bez znaczącej obniżki wymagań ze strony gracza. Iworyjczyk udowodnił jednak swoją wartość podczas Mistrzostw Świata 2026, pokazując, że wciąż potrafi grać na najwyższym poziomie. Jeśli negocjacje z Kessiem zakończą się fiaskiem, rzymianie mają w obwodzie Diego Moreirę ze Strasbourga, którego transfer może kosztować około 30 milionów euro.
Rywalizacja na linii Rzym – Turyn zaostrza się, bo Luciano Spalletti również widzi w Kessiem idealne wzmocnienie swojego składu. Juventus prowadzi zaawansowane rozmowy, ale determinacja Romy może zmienić bieg wydarzeń. Kessie odrzucił już kilka lukratywnych ofert z klubów Saudi Pro League, co jasno wskazuje, że jego priorytetem jest ponowna gra we Włoszech. Ostateczna decyzja będzie zależeć od tego, czy zawodnik zdecyduje się na ustępstwa finansowe, aby ponownie założyć koszulkę jednego z gigantów Serie A.
