Zaskakujący zwrot w Liverpoolu. Andoni Iraola podjął decyzję w sprawie przyszłości gwiazdy

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
18 lipca 2026 17:54
Zaskakujący zwrot w Liverpoolu. Andoni Iraola podjął decyzję w sprawie przyszłości gwiazdy
Źródło: thehardtackle.com

Harvey Elliott wraca do Liverpoolu i otrzymuje niespodziewaną szansę na uratowanie swojej kariery w klubie. Andoni Iraola zamierza osobiście sprawdzić formę 23-letniego pomocnika podczas przedsezonowych przygotowań.

Sytuacja Anglika zmieniła się diametralnie po odejściu Arne Slota, który nie widział dla niego miejsca w składzie. Elliott ma za sobą niezwykle trudny okres w Aston Villi, gdzie rozegrał zaledwie dziewięć spotkań. Jego marginalna rola w zespole Unaia Emery’ego wynikała z zapisów w umowie. Aston Villa musiałyby zapłacić 35 milionów funtów za transfer definitywny, gdyby zawodnik przekroczył określoną liczbę występów, co skłoniło klub z Birmingham do drastycznego ograniczania jego minut na boisku.

Nowe otwarcie na Anfield i szansa od Iraoli

Andoni Iraola widzi w wychowanku Fulham duży potencjał techniczny oraz taktyczną wszechstronność. Elliott może występować jako ofensywny pomocnik, skrzydłowy, a nawet fałszywa dziewiątka. Szkoleniowiec Liverpoolu publicznie zadeklarował wsparcie dla zawodnika. „Harvey jest tutaj z nami, widzę u niego chęć pokazania się i bycia super gotowym. Dostanie szansę w okresie przygotowawczym, będziemy go potrzebować i to dobry znak” — przyznał Iraola, dając jasno do zrozumienia, że drzwi do pierwszej drużyny pozostają otwarte.

Dla Liverpoolu, który musi przebudować linię ataku po odejściu Mohameda Salaha, dobra forma Elliotta byłaby idealnym rozwiązaniem wewnętrznym. Trener nie chce podejmować pochopnych decyzji o transferze i zamierza ocenić przydatność gracza na podstawie meczów towarzyskich oraz pracy na treningach. Jeśli 23-latek udowodni swoją wartość w najbliższych tygodniach, może stać się istotnym elementem nowej układanki Iraoli, mimo że jeszcze kilka miesięcy temu jego odejście z Anfield wydawało się nieuniknione.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!