Raków Częstochowa może być bliski rozwiązania jednej z najważniejszych kwestii po rozstaniu z Dawidem Kroczkiem. W ostatnich dniach przez medialne doniesienia przewijało się kilka nazwisk, ale teraz pojawił się zdecydowany faworyt. Kandydat przyleciał już do Polski, a przed nim spotkanie, które może przesądzić o wszystkim.
Jak poinformował Marcin Borzęcki, najbliżej przejęcia Rakowa ma być Goncalo Feio. Portugalczyk w środę wieczorem przyleciał do Polski i ma odbyć decydującą rozmowę z szefem częstochowskiego klubu.
Na tym etapie nic nie zostało jeszcze podpisane, dlatego nie można mówić o zakończonych negocjacjach. Według Borzęckiego sytuacja jest jednak zaawansowana, a obie strony są pozytywnie nastawione do współpracy.
Wybór Feio z pewnością wzbudziłby duże zainteresowanie, ale może być też zaskoczeniem. Portugalczyk doskonale zna polskie realia, ale jego dotychczasowa praca nad Wisłą miała dwa bardzo różne oblicza. Z jednej strony wyrobił sobie opinię niezwykle zaangażowanego i ambitnego szkoleniowca, z drugiej – wielokrotnie znajdował się w centrum głośnych kontrowersji.
Jego „drugą twarz” po raz pierwszy kibice poznali podczas głośnej sprawy w Motorze Lublin, ale i jego ostatnia polska przygoda również była niezwykle barwa. W lutym 2026 roku, pracując jako szkoleniowiec Rakowa Częstochowa, po słowach skierowanych do arbitrów został ukarany pięcioma meczami dyskwalifikacji. Kilka tygodni później, po konfrontacji z radnym Dariuszem Wójcikiem, podczas której Feio został uderzony w twarz, szkoleniowiec zażądał rozwiązania kontraktu.
Feio wyraźnie różni się profilem od szkoleniowców, których wcześniej najczęściej łączono z Rakowem. W medialnych spekulacjach pojawiały się przede wszystkim nazwiska trenerów o innym charakterze i sposobie funkcjonowania.
Jeżeli więc ostateczny wybór rzeczywiście padnie na Portugalczyka, będzie to interesujący sygnał dotyczący pomysłu władz klubu na wyjście z obecnej sytuacji. Feio słynie z ogromnej intensywności, bezpośredniości i bardzo emocjonalnego podejścia do pracy. Te same cechy wielokrotnie przysparzały mu problemów, ale jednocześnie są nieodłączną częścią jego trenerskiego wizerunku.
Być może Michał Świerczewski uznał, że Raków potrzebuje obecnie właśnie tak mocnego charakteru – szkoleniowca, który spróbuje wstrząsnąć zespołem i nadać mu nowy impuls. A ten jest potrzebny, bo „Medaliki” w Ekstraklasie nadal mają zerowy dorobek punktowy, a jednocześnie nie udało im się awansować do jesiennych występów w europejskich pucharach.
Zdaje się, że faworytem do przejęcia Rakowa Częstochowa jest Goncalo Feio. Przyleciał wczoraj wieczorem do Polski, czeka go decydujące spotkanie z szefem klubu, ale – choć nic nie zostało jeszcze podpisane – obie strony są na tak. Pewnie można go dziś wypatrywać na trybunach.
— Marcin Borzęcki (@m_borzecki) September 3, 2026

