Znamy prawdopodobną przyczynę śmierci Janusza Kupcewicza

Michał ReszczyńskiMichał Reszczyński
5 lipca 2022 18:16
Znamy prawdopodobną przyczynę śmierci Janusza Kupcewicza

Nie żyje Janusz Kupcewicz. Były reprezentant Polski, legenda piłki nożnej w naszym kraju. Jak podaje Jakub Seweryn, ekspiłkarz najprawdopodobniej zmarł na zawał serca.

Były piłkarz zmarł w wieku 66 lat

Janusz Kupcewicz urodził się 9 grudnia 1955 w Gdańsku. Przez osiem lat był zawodnikiem Arki Gdyni, gdzie rozegrał łącznie 207 spotkań, w których strzelił 49 bramek. Zadebiutował w drużynie 10 sierpnia 1974 roku w meczu z GKS-em Tychy 5:0. Ostatni mecz w barwach Arki rozegrał 9 maja 1982 roku z Górnikiem Zabrze 0:1. Był reprezentantem Polski, dwukrotnym uczestnikiem mistrzostw świata, a także zdobywcą decydującej bramki w meczu o brązowy medal MŚ 1982 z Francją (3:2). Łącznie w 20 spotkaniach w drużynie narodowej zdobył pięć goli. Grał w Lechu Poznań, francuskim AS Saint-Étienne, greckim AE Larisa, Lechii Gdańsk oraz w tureckim Adanasporze.

O śmierci Kupcewicza za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował były prezes PZPN Zbigniew Boniek.

"Dostałem wiadomość o śmierci Janusza Kupcewicza. Jednego z najlepszych polskich rozgrywających. Kilka dni temu razem obchodziliśmy 40-lecie medalu MŚ w Hiszpanii. Niesamowite" - czytamy.

"Smutne to. Kilka dni wcześniej wspólne zdjęcia, wspomnienia, ploteczki. Takie ciosy trudno znieś, przede wszystkim dla najbliższych. Szczere kondolencje dla Rodziny. Ps. Trzecia i decydująca bramka w Alicante na zawsze zostanie w pamięci" - dodał Zbigniew Boniek.

Prawdopodobna przyczyna śmierci

Jakub Seweryn ze Sport.pl informuje, że prawdopodobnie przyczyną śmierci byłego piłkarza był atak serca. "Słyszę, że Janusz Kupcewicz w ostatnim czasie dość mocno chorował. A teraz dodatkowo zawał…Wielka szkoda. Kondolencje dla bliskich i przyjaciół".

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!