Obsada turnieju ATP 500 w Waszyngtonie doznała poważnego uszczerbku na zaledwie trzy dni przed rozpoczęciem rywalizacji. Z udziału w amerykańskich zawodach niespodziewanie zrezygnowali Daniil Medvedev oraz Felix Auger-Aliassime. To bolesny cios dla organizatorów, ponieważ w stolicy USA wystąpi tylko dwóch tenisistów z czołowej dziesiątki rankingu: Alex de Minaur oraz Taylor Fritz.
Wycofanie się Medvedeva i Augera-Aliassime'a otwiera drabinkę dla niżej notowanych zawodników, ale jednocześnie obniża prestiż imprezy otwierającej cykl turniejów na twardych kortach w Ameryce Północnej. Oprócz nich z listy startowej zniknęło pięciu graczy mających wystąpić w kwalifikacjach. Są to Mattia Bellucci, Arthur Fery, Luca Van Assche, Adam Walton oraz Eliot Spizzirri. Szczególną uwagę zwraca nieobecność Fery'ego, który niedawno dotarł do półfinału Wimbledonu.
Brytyjska rewelacja zmienia plany przed US Open
Arthur Fery już wcześniej sugerował, że Waszyngton nie jest dla niego priorytetem w drodze do Nowego Jorku. Brytyjczyk skupia się na walce o rozstawienie w nadchodzącym turnieju wielkoszlemowym, choć przyznaje, że jego rankingowa pozycja przed US Open jest już niemal przesądzona. „Cincinnati, Winston-Salem i US Open są już praktycznie zatwierdzone” – przyznał Fery, wyjaśniając swoje plany na najbliższe tygodnie spędzone na kortach twardych.
Mimo licznych rezygnacji, w Waszyngtonie nie zabraknie ciekawych nazwisk. Dzikie karty otrzymali Ben Shelton, Jack Draper, Stefanos Tsitsipas oraz Kei Nishikori. Na liście startowej znajduje się również Kamil Majchrzak. Dla wielu zawodników, takich jak Rafael Jodar czy Learner Tien, będzie to szansa na wykorzystanie osłabionej stawki i zdobycie cennych punktów przed dwoma turniejami rangi Masters 1000 w Kanadzie oraz Cincinnati.
