Inwestycyjne trzęsienie ziemi w Liverpoolu może otworzyć drogę do jednego z najbardziej spektakularnych transferów w historii Premier League. Jak informuje indykaila, konsorcjum negocjujące zakup mniejszościowego pakietu udziałów w klubie z Anfield planuje sfinansować serię potężnych wzmocnień, a na szczycie listy życzeń znalazł się Vinícius Júnior. Brazylijski as Realu Madryt, który ma za sobą występy na Mistrzostwach Świata 2026, stał się głównym celem transferowym w obliczu zmian właścicielskich i poszukiwań następcy Mohameda Salaha.
Vinícius Júnior
Real Madrid→Liverpool
Sytuacja kontraktowa skrzydłowego w stolicy Hiszpanii staje się coraz bardziej napięta, co bacznie obserwują władze „The Reds”. Według doniesień TeamTalk, Liverpool nawiązał już pierwsze kontakty w sprawie sprowadzenia 26-latka. Choć Fabrizio Romano jeszcze niedawno sugerował, że Florentino Perez jest zdeterminowany, by zatrzymać zawodnika, negocjacje nad nową umową utknęły w martwym punkcie. Media donoszą o rozbieżnościach finansowych – Real oferuje 20 milionów euro rocznie, podczas gdy otoczenie piłkarza oczekuje kwoty rzędu 30 milionów euro wraz z bonusami. Obecny kontrakt Brazylijczyka wygasa w 2027 roku, co stawia madrytczyków pod ścianą w nadchodzących okienkach transferowych.
Atmosfera wokół zawodnika na Estadio Santiago Bernabéu uległa pogorszeniu po ostatnich zawirowaniach na ławce trenerskiej. Hiszpańskie media informowały o napiętych relacjach z kadrą szkoleniową oraz o incydentach z kibicami, którzy podczas El Clásico mieli wygwizdać skrzydłowego. Czarę goryczy przelało zachowanie piłkarza po meczu z Levante, kiedy opuścił stadion bez podziękowania fanom. W mediach pojawiły się doniesienia, że Real Madryt może rozważyć sprzedaż swojej gwiazdy po zakończeniu obecnego sezonu, jeśli ten nie zdecyduje się na przedłużenie współpracy. Pośrednicy reprezentujący interesy Viníciusa mieli już przekazać przedstawicielom Liverpoolu, że zawodnik jest otwarty na przeprowadzkę do Anglii.
Mimo że wartość rynkowa Brazylijczyka oscyluje wokół 140-150 milionów euro, ewentualna transakcja będzie wymagała od Liverpoolu rozbicia banku. Nowy sztab szkoleniowy pod wodzą Andoniego Iraoli, który przygotowuje zespół do sezonu 2026/27, widzi w nim idealne wzmocnienie formacji ofensywnej. Choć zainteresowanie wyrażają także Manchester United, Manchester City oraz Bayern Monachium, to właśnie projekt finansowany przez nowe konsorcjum inwestycyjne w Liverpoolu wydaje się obecnie najbardziej konkretny. Na ten moment negocjacje między klubami nie weszły jeszcze w fazę oficjalną, a przyszłość Brazylijczyka zależy od powodzenia rozmów inwestycyjnych na Anfield.