Norweg Sondre Liseth, najlepszy napastnik Górnika Zabrze w rundzie jesiennej sezonu 2025/2026, uporał się już z chorobą, która wyeliminowała go z derbowego spotkania z Piastem Gliwice (2:1), i to właśnie on powinien pojawić się w podstawowej jedenastce na sobotni mecz z Lechem Poznań! Debiutujący w starciu z "Piastunkami" Borisław Rupanow rozpocznie pojedynek z "Kolejorzem" najprawdopodobniej na ławce rezerwowych. [Artykuł aktualizowany]
Sondre Liseth gotowy na mecz z Lechem Poznań
Jeszcze podczas okresu przygotowawczego do rundy wiosennej sezonu 2025/2026 trener Michal Gasparik poinformował, że przynajmniej na początku nowego roku, pomimo transferu utalentowanego Borisława Rupanowa, to Norweg Sondre Liseth będzie pierwszą opcją w ataku Górnika Zabrze, a reprezentant bułgarskiej młodzieżówki siłą rzeczy będzie musiał zadowolić się rolą tzw. jokera, bo w ustawieniu 1-4-3-3 jest tylko jedno miejsce dla gracza o takim profilu.
- Borisław Rupanow jest piłkarzem gotowym na już, ale jest też inwestycją na przyszłość. Ma dopiero 21 lat, ale jak go ocenili skauci i potem ja patrzyłem na wszystkie te jego mecze, to od razu mieliśmy zgodę. Wiem, że Sondre Liseth zasłużył, żeby na początku być napastnikiem numer jeden, bo w poprzedniej rundzie zmieniliśmy mu pozycję i zagrał super. Zrobił ważne liczby i punkty dla nas, ale teraz ma dobrą rywalizację” – wyjaśniał trener Michal Gasparik w rozmowie z dziennikarzem TVP Sport.
W meczu z Piastem Gliwice dość niespodziewanie to Borisław Rupanow pojawił się w podstawowym składzie, a Sondre Lisetha zabrakło nawet na ławce rezerwowych. Jak się później okazało, miało to związek z chorobą Norwega, bodajże z jakąś infekcją wirusową, o jaką na przełomie stycznia i lutego nietrudno.
Po chorobie Lisetha nie jednak ma już śladu. Zawodnik ten we wtorek wraz z resztą kolegów rozpoczął mikrocykl treningowy przed hitowym pojedynkiem z Lechem Poznań i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że to właśnie jego zobaczymy od pierwszych minut w konfrontacji 14-krotnych mistrzów Polski z "Kolejorzem". Dotychczas zabrzański wiking zdobył 6 goli i zaliczył 1 asystę w 15 meczach PKO BP Ekstraklasy 2025/2026.
Borisław Rupanow podczas swojego debiutu w zasadzie nie zaistniał pod bramką rywala, ale po słabszym początku, dał się poznać jako walczak dobrze radzący sobie w grze tyłem do bramki, czym doprowadzał do furii Jakuba Czerwińskiego, który raz po raz faulował 21-letniego Bułgara i tylko sędzia Piotr Lasyk wie, jakim cudem stoper gliwiczan nie obejrzał żółtej kartki za bodajże sześć fauli. Po takim debiucie Rupanow może liczyć na kolejne szanse od Michala Gasparika, ale póki co najprawdopodobniej "tylko" w roli zmiennika.
Jaki skład Górnika Zabrze na mecz z Lechem Poznań?
Skład Górnika Zabrze na mecz z Lechem Poznań oficjalnie poznamy o godzinie 19:00 w sobotę 7 lutego 2026 roku, czyli na 75 minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego, ale z wielkim prawdopodobieństwem będzie wyglądał on tak (1-4-3-3): Marcel Łubik – Erik Janża (C), Josema, Rafał Janicki, Michal Sacek – Jarosław Kubicki, Patrik Hellebrand, Lukas Sadilek – Brandon Domingues, Sondre Liseth, Maksym Chłań.
Taki obraz wyłania się z wypowiedzi szkoleniowca, całego okresu przygotowawczego i mikrocyklu treningowego na dwa dni przed pojedynkiem Górnika Zabrze z Lechem Poznań, który z wysokości trybun Stadionu im. Ernesta Pohla obejrzy po raz dwunasty z rzędu ponad 20 tysięcy kibiców, w tym około dwóch tysięcy fanów zespołu gości.
Warto jeszcze dodać, że pomimo dwóch błędów w meczu z Piastem Gliwice, miejsce w bramce Górnika Zabrze na mecz z Lechem Poznań zachowa Marcel Łubik, co już wcześniej zapowiadał trener Michal Gasparik, o czym przeczytasz na łamach naszego portalu w artykule opublikowanym pod tym linkiem: www
Przypominamy też, że w meczu z Lechem Poznań w składzie Górnika Zabrze nie zobaczymy Lukasa Ambrosa, który będzie pauzował za czwartą żółtą kartkę, jaką obejrzał... siedząc na ławce w meczu z Piastem Gliwice.
