AC Milan po uporządkowaniu struktur klubowych i zatrudnieniu nowego trenera rusza do ofensywy na rynku transferowym. Priorytetem mediolańczyków jest zatrzymanie Luki Modricia, choć sytuacja Chorwata staje się coraz bardziej skomplikowana. Jak donosi La Gazzetta dello Sport, klub nie traci nadziei na przedłużenie współpracy z legendarnym pomocnikiem.
Sytuacja 40-letniego weterana jest nieoczywista, ponieważ Modrić marzył o zakończeniu kariery występami w Lidze Mistrzów, do której AC Milan nie zdołał awansować. Chorwat świetnie odnalazł się w taktyce Massimiliano Allegriego, gdzie jako reżyser gry przed linią obrony błyszczał w minionym sezonie. Teraz jednak musi zmierzyć się z nową rzeczywistością i wizją, którą przedstawi mu Ruben Amorim. Portugalczyk preferuje wysokie tempo i zupełnie inny schemat gry, co stawia pod znakiem zapytania rolę doświadczonego zawodnika w zespole.
Decyzja w rękach legendy i oferta z Madrytu
Władze AC Milan są zdeterminowane i oferują Modriciowi pozostanie w klubie nawet w roli zmiennika, jeśli nowa intensywność gry okaże się zbyt obciążająca. Piłkarz czuje się we Włoszech bardzo dobrze i jest otwarty na kontynuowanie kariery na San Siro, ale czeka na techniczne gwarancje dotyczące konkurencyjności projektu. Jeśli warunki nie zostaną spełnione, na stole leży gotowa propozycja od Realu Madryt, gdzie Modrić mógłby natychmiast objąć stanowisko dyrektorskie.
Zarząd klubu, z Zlatanem Ibrahimoviciem i Gerrym Cardinale na czele, wywiera presję na zawodnika, licząc na jego doświadczenie w szatni. Modrić chce mieć jasny obraz planów transferowych przed podjęciem ostatecznego kroku. Choć miniona kampania pokazała, że Chorwat wciąż dysponuje ogromnymi możliwościami fizycznymi, brak gry w europejskiej elicie pozostaje największą przeszkodą w negocjacjach. Ostateczna odpowiedź ma paść po bezpośredniej rozmowie z Amorimem, która rozstrzygnie losy ikony światowego futbolu.
