Olivier Pantaloni jest bliski odejścia z Lorient, choć zespół pod jego wodzą radzi sobie znacznie lepiej, niż ktokolwiek przypuszczał. Jak donosi Ouest-France, szkoleniowiec nie przedłuży wygasającego kontraktu. To koniec pewnej ery w bretońskim klubie.
Sytuacja jest o tyle niecodzienna, że Lorient zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w tabeli Ligue 1 na sześć kolejek przed końcem sezonu. Przed startem rozgrywek klub, obok Metz, był głównym kandydatem do spadku. Pantaloni, który wywalczył z drużyną awans z Ligue 2, udowodnił swoją wartość na najwyższym szczeblu, ale to nie wystarczyło, by zapewnić mu nową umowę. Razem z nim z klubu ma odejść asystent, Yannick Cahuzac.
Brak jasnej wizji i 80 procent szans na rozstanie
Dziennik L’Équipe szacuje szanse na odejście trenera na 80 procent. Choć rozmowy z władzami klubu formalnie wciąż trwają, atmosfera wokół porozumienia jest gęsta. Głównym powodem rozłamu ma być brak klarowności dotyczący dalszego projektu sportowego w Bretanii. Pantaloni nie chce pracować w warunkach niepewności, co zmusza zarząd do rozpoczęcia poszukiwań nowego kandydata, który poprowadzi zespół w kolejnym sezonie Ligue 1.
