Do rozpoczęcia US Open 2026 pozostało ponad pięć tygodni, ale lista wycofanych zawodniczek już teraz budzi niepokój organizatorów. Cztery tenisistki oficjalnie zrezygnowały z udziału w turnieju na kortach Flushing Meadows, a nad kolejnymi nazwiskami wiszą znaki zapytania.
Największe emocje budzi stan zdrowia Emmy Raducanu, której nazwisko wciąż widnieje na liście zgłoszeń, mimo że Brytyjka nie grała od połowy czerwca. Mistrzyni US Open z 2021 roku zmaga się ze złamaniem zmęczeniowym w prawej nodze, co zmusiło ją do opuszczenia Wimbledonu oraz nadchodzących turniejów w Kanadzie i Cincinnati. Nawet jeśli Raducanu pojawi się w Nowym Jorku, przystąpi do rywalizacji bez żadnego rozegranego meczu na twardej nawierzchni w tym cyklu, co stawia jej formę pod ogromnym znakiem zapytania.
Plaga kontuzji kolan eliminuje kolejne zawodniczki
Z turnieju oficjalnie wypadła Hayley Baptiste, zajmująca 32. miejsce w rankingu WTA. Amerykanka przeżywała najlepszy sezon w karierze, jednak fatalna kontuzja więzadła krzyżowego przedniego i łąkotki odniesiona podczas French Open przedwcześnie zakończyła jej występy w 2026 roku. Podobny los spotkał Kanadyjkę Victorię Mboko, która doznała urazu kolana podczas czerwcowych zawodów w Queen’s Club. Choć liczono na jej powrót, brak nazwiska Mboko na oficjalnej liście startowej potwierdził najgorszy scenariusz.
Do grona nieobecnych dołączyły również Varvara Gracheva oraz Ajla Tomljanovic. Francuzka Gracheva od marca leczy zerwane więzadła, natomiast Australijka Tomljanovic, mimo udanej części sezonu na trawie, ponownie przegrała z problemami zdrowotnymi. Ich miejsca w drabince głównej zajmą Ella Seidel, Veronika Erjavec, Anastasia Zakharova oraz Kaitlin Quevedo. Problemy nie omijają też zaplecza turnieju, gdyż z listy oczekujących z powodu urazu pleców wycofała się Sonay Kartal.
