Real Madryt wyrasta na ofiarę własnej stabilizacji, mierząc się z nietypowym problemem przed startem okresu przygotowawczego. Jak donosi dziennik MARCA, żaden piłkarz ani agent nie wyraził chęci odejścia z klubu po zakończeniu Klubowych Mistrzostw Świata. Efektem jest całkowicie zapełniona kadra, która uniemożliwia rejestrację jakichkolwiek nowych zawodników tego lata.
Sytuacja staje się poważna, ponieważ Xabi Alonso rozpoczyna pracę z zespołem, mając związane ręce w kwestii transferów do klubu. Lojalność składu przerodziła się w strukturalny paraliż, a dopóki nie dojdzie do sprzedaży, każde potencjalne wzmocnienie jest wykluczone. Rozmowy o rolach w drużynie, które prowadzono podczas turnieju w USA, muszą teraz zamienić się w konkretne decyzje, zanim sierpień rozkręci się na dobre.
Patowa sytuacja gwiazd i problem z młodymi talentami
Najtrudniejszy orzech do zgryzienia stanowi David Alaba. 33-letni Austriak jest jednym z najlepiej zarabiających graczy, a jego historia kontuzji sprawia, że kontrakt staje się obciążeniem. Choć klub rozważa rozwiązanie umowy, obrońca nie zamierza odchodzić, co tworzy trudny do rozwiązania impas. Podobnie wygląda sytuacja Ferlanda Mendy’ego, którego pozycja osłabła po przyjściu Álvaro Carrerasa, ale Francuz wciąż pozostaje w kadrze, blokując miejsce innym.
Klub musi również pilnie rozstrzygnąć przyszłość młodych napastników. Przy niepodważalnej pozycji Kyliana Mbappé, w kadrze jest miejsce tylko dla jednego zmiennika. Real Madryt nie chce hamować rozwoju Endricka ani Gonzalo Garcíi, dlatego jeden z nich będzie musiał udać się na wypożyczenie. Bez tych ruchów kadrowych, jakiekolwiek plany wzmocnienia obrony czy pomocy pozostaną jedynie w sferze marzeń dyrekcji sportowej.
