Liverpool oraz Leeds United wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Lutsharela Geertruidy, 25-letniego obrońcy Lipska. Jak donoszą media, oba angielskie kluby zapukały już do drzwi niemieckiego zespołu, aby wybadać grunt pod letni transfer. Holender wraca z wypożyczenia do Sunderlandu, gdzie jego sytuacja nie wyglądała tak, jak pierwotnie zakładano.
Geertruida trafił do Sunderlandu latem ubiegłego roku, ponieważ jego przenosiny do Lipska nie potoczyły się zgodnie z planem. Choć jego zespół radził sobie przyzwoicie po powrocie do elity, sam zawodnik nie wywarł pożądanego wpływu na grę. Wystąpił w 28 meczach, spędzając na boisku niespełna 1700 minut. To zbyt mało, by Sunderland zdecydował się na aktywowanie klauzuli wykupu opiewającej na 23 miliony euro. Mimo braku stałego angażu u Czarnych Kotów, skauci z Anfield i Elland Road pozostają pod wrażeniem jego profilu.
Wszechstronność kluczem do wielkiego transferu
Liverpool widzi w Holendrze idealne wzmocnienie formacji defensywnej, zwłaszcza w obliczu odejścia Andrew Robertsona i problemów zdrowotnych Jeremiego Frimponga. The Reds chcieli sprowadzić go już zimą, ale wtedy transakcja nie doszła do skutku. Z kolei Leeds United szuka następcy dla Pascala Struijka, który jest łączony z odejściem z klubu. Geertruida ma być dla nich atrakcyjną opcją ze względu na umiejętność gry na obu flankach oraz na środku obrony. Leeds liczy, że ich bliskie relacje z siecią Red Bulla pomogą im wygrać tę rywalizację.
