Federico Chiesa wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego po tym, jak jego przygoda w Liverpoolu okazała się rozczarowaniem. Jak donosi Calciomercato, 28-letni skrzydłowy jest sfrustrowany marginalną rolą w zespole i dąży do powrotu do ojczyzny. Włoch, który miał podbić Premier League, szuka teraz ratunku w Serie A.
Sytuacja zawodnika na Anfield stała się nie do zniesienia po dwóch skomplikowanych sezonach. Choć Chiesa uzbierał 50 występów w barwach Liverpoolu, jego pozycja w hierarchii drastycznie spadła. W kampanii 2025/2026 były trener Arne Slot tylko raz wystawił go w podstawowym składzie w meczu ligowym. Brak zaufania ze strony sztabu szkoleniowego sprawił, że piłkarz, uznawany niegdyś za jednego z najlepszych napastników w Europie, stał się na Merseyside jedynie rezerwowym.
Włoskie kluby ruszają po podpis reprezentanta kraju
Mimo słabszej formy w Anglii, Chiesa nie może narzekać na brak zainteresowania. Najbardziej elektryzującą opcją jest powrót do Juventusu, który przygotowuje się do gruntownej przebudowy składu. Sam zawodnik wielokrotnie podkreślał swoje przywiązanie do barw klubu z Turynu, co tylko podsyca plotki o możliwym transferze. Bianconeri widzą w nim szansę na wzmocnienie siły ognia, licząc, że w znajomym otoczeniu odzyska on dawną błyskotliwość i skuteczność, którą prezentował przed wyjazdem do Liverpoolu.
Do walki o podpis Włocha włączyły się także Atalanta oraz Bologna. W Bergamo na transfer naciska Maurizio Sarri, który poszukuje jakościowego wzmocnienia skrzydeł po odejściu Ademoli Lookmana. Z kolei Bologna widzi w Chiesie idealnego następcę sprzedawanego Santiago Castro. Na Stadio Renato Dall’Ara zawodnik mógłby ponownie stworzyć duet z Federico Bernardeschim. Wygląda na to, że dni wyrzutka z Liverpoolu w Premier League są już policzone, a Serie A jest gotowa przyjąć go z otwartymi ramionami.
