Daouda Guindo wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego we Francji. 23-letni obrońca zdecydował się na opuszczenie Stade Brestois i przenosiny do Reims. Jak donoszą media, zawodnik zasili szeregi drugoligowca na zasadzie wolnego transferu.
Malińczyk trafił do Brestu zaledwie rok temu po tym, jak wygasła jego umowa z Red Bull Salzburg. W barwach Les Ty-Zéfs rozegrał 26 spotkań we wszystkich rozgrywkach, z czego aż 25 przypada na występy w Ligue 1. W tym czasie zdołał zdobyć jedną bramkę i zaliczyć jedną asystę. Mimo regularnej gry na najwyższym szczeblu, piłkarz nie przedłuży kontraktu z dotychczasowym pracodawcą. Wybrał ofertę z Ligue 2, co dla wielu obserwatorów jest ruchem niespodziewanym.
Nowy projekt i pięcioletnia umowa
Guindo ma związać się z nowym klubem wyjątkowo długim, pięcioletnim kontraktem. Reims przechodzi obecnie spore zmiany strukturalne po tym, jak drużynie nie udało się wywalczyć natychmiastowego powrotu do francuskiej elity. Zespół całkowicie wypadł z walki o baraże, co wymusiło reakcję władz. Nowym szkoleniowcem ekipy został Nicolas Usai, który ma poprowadzić zespół w nadchodzących rozgrywkach i przywrócić go na szczyt z pomocą sprowadzonego z Ligue 1 defensora.
