Juventus wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Djeda Spence'a, obrońcy Tottenhamu. Jak donoszą media, turyński klub widzi w Angliku idealne wzmocnienie bocznych stref boiska w nadchodzącym letnim oknie transferowym.
Kluczem do sukcesu tej operacji ma być postać dyrektora Marco Ottoliniego. Włoch współpracował już ze Spence’em w Genui i odegrał decydującą rolę w sprowadzeniu go do Włoch na zasadzie wypożyczenia. La Gazzetta dello Sport informuje, że te bliskie relacje są postrzegane jako ogromny atut w negocjacjach z londyńskim klubem. Juventus liczy, że znajomość zawodnika i jego otoczenia pozwoli sprawnie przeprowadzić rozmowy z przedstawicielami Premier League, choć sytuacja finansowa nie jest prosta.
Wysoka cena za obrońcę i plan awaryjny w Rzymie
Główną przeszkodą w realizacji transferu pozostają wymagania finansowe Tottenhamu. Anglicy wyceniają swojego gracza na około 30 mln euro. Tak wysoka kwota wynika z faktu, że Spence podpisał w 2025 roku nowy kontrakt, co stawia klub z Londynu w mocnej pozycji negocjacyjnej. Juventus musi zdecydować, czy jest gotowy na taki wydatek, czy też poszuka oszczędności u ligowego rywala. Jeśli cena za Anglika okaże się zaporowa, turyńczycy mają już przygotowaną alternatywę.
Na liście życzeń Juventusu znajduje się również Zeki Celik z Romy. Turek jest uważany za znacznie tańszą opcję, ponieważ jego umowa wygasa już tego lata. Pozyskanie zawodnika rzymskiego klubu mogłoby nastąpić na bardzo korzystnych warunkach finansowych, co czyni go realnym kandydatem w przypadku fiaska rozmów z Tottenhamem. Dyrekcja sportowa w Turynie bacznie obserwuje rozwój sytuacji obu piłkarzy, przygotowując się do przebudowy linii obrony.
