Tottenham wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Victora Osimhena. Jak donoszą media, klub z Londynu wykonał już wstępne podejście w sprawie sprowadzenia napastnika Galatasaray.
Władze Spurs zaproponowały kwotę rzędu 50-55 milionów funtów za nigeryjskiego snajpera, który w 74 oficjalnych meczach w ciągu dwóch sezonów zdobył 59 bramek i zanotował 16 asyst. Roberto De Zerbi szuka zawodnika idealnie pasującego do systemu opartego na posiadaniu piłki i wysokim pressingu. Choć Tottenham dokonał już wzmocnień w obronie i pomocy, to właśnie Osimhen ma być brakującym ogniwem w ataku, zwłaszcza po kontuzji stopy Eli Juniora Kroupiego, która wykluczyła go z gry na wiele miesięcy.
Walka o podpis i twarde warunki Turków
Galatasaray stawia jednak twarde warunki i oczekuje co najmniej 65 milionów funtów. Turecki klub zaznaczył, że podejmie negocjacje tylko wtedy, gdy sam zawodnik poprosi o transfer, a potencjalny nabywca spełni wymagania finansowe. Sytuację uważnie monitorują Manchester United oraz Chelsea, choć ich priorytety mogą być inne. W United niepewna jest przyszłość Joshuy Zirkzee, natomiast Chelsea, mimo długiego zainteresowania Nigeryjczykiem, niedawno zakontraktowała Danny'ego Welbecka, co stawia Tottenham w uprzywilejowanej pozycji negocjacyjnej.
Osimhen jest otwarty na grę w Premier League, co daje Spurs nadzieję na sfinalizowanie transakcji. Jeśli londyńczycy chcą uniknąć licytacji z ligowymi rywalami, muszą szybko znaleźć wspólny język z mistrzami Turcji. Alternatywą dla klubu pozostaje Nicolo Tresoldi, ale to właśnie Nigeryjczyk jest obecnie celem numer jeden dla sztabu De Zerbiego. Piłka jest teraz po stronie Tottenhamu, który musi zdecydować, czy podbije stawkę, by spełnić żądania Galatasaray.
