Villarreal wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Yvesa Bissoumy. Reprezentant Mali po wygaśnięciu kontraktu z Tottenhamem jest dostępny na zasadzie wolnego transferu, co wywołało poruszenie na europejskim rynku.
Hiszpański klub widzi w tym ruchu ogromną szansę rynkową i chce powtórzyć manewr z poprzedniego sezonu. Wtedy na podobnych zasadach do zespołu dołączył Thomas Partey po odejściu z Arsenalu. Doświadczenie Bissoumy, który w barwach Brighton i Tottenhamu rozegrał ponad 200 spotkań, jest postrzegane jako kluczowy atut dla środka pola ekipy z LaLiga. Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ Pape Gueye wzbudza zainteresowanie klubów z Premier League, w tym Aston Villi, co może wymusić na Hiszpanach natychmiastowe działanie.
Tottenham stawia na nowe twarze
Decyzja o rozstaniu z pomocnikiem dojrzewała w Londynie od dłuższego czasu. Tottenham nie zdecydował się na przedłużenie umowy, stawiając na przebudowę drugiej linii. Sprowadzenie Mateusa Fernandesa z West Hamu oraz Sandro Tonaliego z Newcastle United sprawiło, że dla Bissoumy zabrakło miejsca w składzie, zwłaszcza w obliczu braku występów w europejskich pucharach. W ostatnim sezonie pomocnik pojawiał się na boisku sporadycznie, podczas gdy zespół walczył o uniknięcie degradacji.
Villarreal nie jest jednak osamotniony w tych staraniach. Do gry o podpis zawodnika włączyło się Crystal Palace, a na stole ma leżeć kilka różnych ofert. Bissouma, za którego Tottenham zapłacił w 2022 roku 30 milionów euro, musi teraz zdecydować, czy woli powrót do Premier League, czy nową przygodę na hiszpańskich boiskach. Ostateczna decyzja dotycząca jego przyszłości ma zapaść w najbliższym czasie.
