Allan Saint-Maximin oficjalnie opuszcza szeregi RC Lens. Francuski skrzydłowy, który dołączył do drużyny w lutym po rozwiązaniu kontraktu z meksykańskim Club America, kończy swoją przygodę z północą Francji. Jak donoszą media, zawodnik ma kontynuować karierę w amerykańskiej lidze MLS.
Pobyt 29-latka w Lens był krótki, ale niezwykle efektywny. W ciągu zaledwie 13 występów Saint-Maximin zdołał strzelić cztery gole i zanotować trzy asysty, stając się jednym z motorów napędowych zespołu w drugiej połowie sezonu. To właśnie w barwach Les Sang et Or zawodnik sięgnął po pierwsze trofeum w swojej profesjonalnej karierze, zdobywając Puchar Francji. Mimo tak udanego okresu, obie strony zdecydowały się na rozstanie po wygaśnięciu umowy, co otwiera piłkarzowi drogę do nowych wyzwań poza kontynentem europejskim.
Wielka przebudowa w RC Lens
Odejście byłego gracza Newcastle United to nie jedyny ubytek w kadrze francuskiego klubu. Saint-Maximin jest już drugim zawodnikiem, który tego lata opuszcza zespół na zasadzie wolnego transferu. Wcześniej potwierdzono odejście Adriena Thomassona, który zdecydował się pozostać w Ligue 1 i podpisał kontrakt ze Stade Rennais. W klubie panuje obecnie spory ruch kadrowy, a kibice czekają na kolejne decyzje. Ważność traci również umowa Malanga Sarra, choć w jego przypadku oficjalny komunikat o odejściu nie został jeszcze opublikowany przez władze Lens.
Wszystko wskazuje na to, że nowym domem Francuza będzie Charlotte FC. Według informacji podawanych przez dziennik L’Équipe, to właśnie ten klub z MLS wygrał wyścig o podpis doświadczonego skrzydłowego. Saint-Maximin przenosi się do Stanów Zjednoczonych jako wolny zawodnik, co czyni go niezwykle atrakcyjnym wzmocnieniem dla amerykańskiej ekipy. Po udanym powrocie do Europy i wywalczeniu krajowego pucharu, piłkarz zdecydował się na kolejny odważny krok w swojej karierze, wybierając kierunek, który w ostatnich latach przyciąga coraz więcej znanych nazwisk z europejskich boisk.
