Fulham wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Arne Slota, 47-letniego trenera, który niedawno pożegnał się z Liverpoolem. Jak donoszą media, londyński klub widzi w Holendrze idealnego następcę Marco Silvy. Portugalczyk zdecydował się zakończyć swoją misję na Craven Cottage, co zmusiło władze do błyskawicznego działania na rynku menedżerskim.
Sytuacja w zachodnim Londynie jest dynamiczna, ponieważ Marco Silva opuszcza klub i jest bliski przenosin do Benfiki. Fulham przygotowuje się już do otwarcia rozmów ze Slotem, który jest jednym z trzech głównych kandydatów na to stanowisko. Holender ma za sobą skrajne doświadczenia w Premier League. Po zdobyciu mistrzostwa Anglii w debiutanckim sezonie z Liverpoolem, jego drugi rok na Anfield okazał się katastrofą. Drużyna zajęła dopiero piąte miejsce i nie zdobyła żadnego trofeum, co doprowadziło do zwolnienia szkoleniowca w zeszłym tygodniu.
Walka o podpis holenderskiego trenera
Fulham nie jest jedynym klubem, który rozważa zatrudnienie 47-latka. Arne Slot był ostatnio łączony z Interem Mediolan, gdzie trwają poszukiwania następcy Massimiliano Allegriego. Włoski gigant prowadził już nawet rozmowy z Holendrem, ale oferta z Londynu daje mu szansę na natychmiastową rehabilitację w lidze angielskiej. Władze Fulham wierzą, że ofensywna taktyka Slota, która wcześniej przyniosła mu sukcesy w Feyenoordzie, będzie pasować do obecnej kadry zespołu z Craven Cottage.
Oprócz Slota na liście życzeń londyńczyków znajduje się także Oliver Glasner, jednak to były menedżer Liverpoolu wydaje się opcją najbardziej intrygującą. Holender po sukcesach w Eredivisie, gdzie wygrał ligę i puchar z Feyenoordem, chce udowodnić swoją wartość po bolesnym rozstaniu z Anfield. Solidne letnie okno transferowe ma pomóc mu w zbudowaniu nowej jakości w Fulham. Klub musi działać szybko, aby wypełnić lukę po owocnej współpracy z Marco Silvą.
