Tuż przed rozpoczęciem mistrzostw świata wydaje się, że jednym z największych wyzwań dla FIFA mogą okazać się warunki atmosferyczne, które w niektórych przypadkach mogą prowadzić do wielogodzinnych przerw w rozgrywaniu meczów. Co ciekawe, sędziowie nie będą mogli sami decydować, kiedy wrócić na murawę – wszystko regulują przepisy krajowe.
Turniej odbędzie się latem w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, a szczególne obawy budzą zjawiska pogodowe występujące regularnie w wielu regionach USA. Chodzi przede wszystkim o gwałtowne burze z wyładowaniami atmosferycznymi oraz ekstremalne upały.
Zgodnie z obowiązującymi w Stanach Zjednoczonych procedurami bezpieczeństwa, spotkanie musi zostać natychmiast przerwane, jeśli piorun zostanie wykryty w promieniu ośmiu mil (około 13 kilometrów) od stadionu. W takiej sytuacji piłkarze schodzą do szatni, a kibice są kierowani do bezpiecznych stref wewnątrz obiektu.
Problem polega na tym, że od momentu wykrycia wyładowania uruchamiany jest 30-minutowy licznik. Jeśli w tym czasie pojawi się kolejny piorun, odliczanie rozpoczyna się od nowa. Oznacza to, że podczas przechodzenia aktywnego frontu burzowego przerwa może wydłużać się praktycznie bez ograniczeń.
Podobne sytuacje miały już miejsce podczas ubiegłorocznych KMŚ. Jeden z meczów został wówczas wstrzymany na ponad cztery godziny.
Eksperci zwracają uwagę, że szczególnie narażone na tego typu problemy są miasta położone w południowej i wschodniej części Stanów Zjednoczonych, gdzie latem często dochodzi do nagłych, intensywnych burz powstających w warunkach wysokiej temperatury i wilgotności.
Organizatorzy podkreślają, że pozostają w stałym kontakcie z lokalnymi służbami meteorologicznymi we wszystkich 16 miastach-gospodarzach. Jednocześnie FIFA zaznacza, że musi przestrzegać lokalnych przepisów bezpieczeństwa, co oznacza, że w przypadku niekorzystnych warunków pogodowych decyzje o opóźnieniach mogą być podejmowane niezależnie od harmonogramu turnieju.
W praktyce oznacza to, że podczas mistrzostw świata kibice muszą liczyć się z możliwością nieprzewidzianych przerw, a nawet wielogodzinnych opóźnień niektórych spotkań. Może to wprowadzić spory chaos. A dla kibiców oznaczać sporą niewygodę – tym bardziej, kiedy mówimy o meczach w środku nocy dla osób z Europy.

