Rafael Leao wyrasta na głównego bohatera letniego okna transferowego, a jego przyszłość w Mediolanie wydaje się policzona. Jak donosi Calciomercato, portugalski skrzydłowy jest coraz bardziej otwarty na przenosiny do Galatasaray, co stawia w trudnej sytuacji zainteresowane nim kluby z Premier League.
Sytuacja 27-letniego zawodnika w AC Milan uległa zmianie po słabszym sezonie, w którym zdobył tylko 10 bramek i zaliczył 3 asysty w 31 występach. Te liczby przełożyły się na zaledwie piąte miejsce klubu w tabeli. Włoski zespół wycenił swoją gwiazdę na kwotę między 50 a 60 milionów euro. Choć Aston Villa i Tottenham Hotspur widziały w nim idealne wzmocnienie swoich formacji ofensywnych, obecne nastawienie piłkarza jest dla nich sporym ciosem. Turcy kuszą go ogromnymi zarobkami sięgającymi 11 milionów euro rocznie.
Dlaczego Rafael Leao wybiera Turcję zamiast Anglii
Galatasaray desperacko szuka następcy Wilfrieda Zahy, który odszedł z klubu na zasadzie wolnego transferu. Portugalczyk ma stać się nowym liderem ataku i alternatywą dla Barisa Alpera Yilmaza. W Londynie liczono, że Jorge Mendes skieruje Leao do Tottenhamu, gdzie miałby wypełnić lukę po Son Heung-minie, który rok temu przeniósł się do LAFC. Z kolei Aston Villa po odejściu Morgana Rogersa do Chelsea i zakończeniu wypożyczenia Jadona Sancho pilnie potrzebuje jakości na skrzydłach. Wszystko wskazuje jednak na to, że to Stambuł wygrywa ten wyścig zbrojeń.
Włoskie media sugerują, że pośrednicy intensywnie pracują nad dopięciem transakcji, a sam zawodnik zaczął już usuwać wzmianki o Milanie ze swoich mediów społecznościowych. Galatasaray naciska na obniżenie kwoty odstępnego, podczas gdy Milan liczy na szybki zastrzyk gotówki. Negocjacje trwają, a determinacja tureckiego klubu może okazać się decydująca w walce o podpis jednego z najbardziej dynamicznych skrzydłowych w Europie.
