Sevilla przygotowała nietypowy plan, aby na stałe sprowadzić Odysseasa Vlachodimosa z Newcastle United. Hiszpański klub, mimo ogromnych problemów finansowych, zamierza zatrzymać 32-letniego bramkarza na stadionie Ramon Sanchez Pizjuan.
Grecki bramkarz ma za sobą udany sezon na wypożyczeniu w LaLiga, gdzie stał się jednym z najważniejszych zawodników w kadrze. Vlachodimos wystąpił w 34 meczach, zachowując pięć czystych kont i realnie pomagając drużynie w uniknięciu spadku. Jego postawa sprawiła, że Sevilla desperacko dąży do transferu definitywnego przed startem rozgrywek 2026/27. Problem stanowią jednak pieniądze, ponieważ Newcastle United wycenia swojego gracza na 10-11 milionów funtów, co dla Hiszpanów jest kwotą obecnie nieosiągalną.
Nietypowa oferta zamiast gotówki
Zarząd z Sewilli, borykający się z ekstremalnymi ograniczeniami księgowymi, wymyślił sposób na obniżenie ceny. Zamiast pełnej kwoty, oferują Newcastle prawo pierwokupu lub priorytet przy zakupie swoich zawodników z pierwszej drużyny oraz utalentowanej młodzieży. To ryzykowny ruch, ale konieczny, by zatrzymać stabilizację w bramce. Vlachodimos, który w Anglii pod wodzą Eddiego Howe’a niemal nie grał, sam wyraża chęć pozostania w Hiszpanii, gdzie odzyskał formę po transferze z Nottingham Forest za 20 milionów funtów.
Newcastle United nie zamierza blokować odejścia Greka, co daje Sevilli nadzieję na powodzenie negocjacji. Klub z Andaluzji musi dokonywać wzmocnień wysokiej klasy, aby wrócić do walki o europejskie puchary po sezonie, w którym drżał o ligowy byt. Zatrzymanie tak doświadczonego golkipera jest postrzegane jako krok w dobrą stronę, o ile Anglicy zaakceptują nową strukturę płatności i dodatkowe opcje transferowe dotyczące innych graczy.
