San Diego FC wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Mohameda Salaha, 32-letniego napastnika Liverpoolu. Jak donoszą media, właściciel amerykańskiego klubu Mohamed Mansour jest zdeterminowany, aby sprowadzić Egipcjanina do MLS już latem. Sytuacja zawodnika na Anfield staje się coraz bardziej napięta, a kibice obawiają się, że jego czas w Premier League dobiega końca.
Mohamed Mansour nie ukrywa podziwu dla umiejętności Salaha i osobiście naciska na sfinalizowanie transakcji przed nadchodzącym oknem transferowym. San Diego FC dysponuje wolnym miejscem dla tzw. Designated Player, co pozwala podpisać kontrakt z gwiazdą poza limitem wynagrodzeń ligi. Klub z USA szuka głośnego nazwiska po nieudanej próbie pozyskania Kevina De Bruyne i widzi w Egipcjaninie idealnego kandydata do budowy prestiżu nowej marki w MLS.
Walka o podpis gwiazdy Liverpoolu
Salah ma opuścić Liverpool latem, prawdopodobnie na zasadzie wolnego transferu, mimo że w jego obecnej umowie pozostaje jeszcze rok. Napastnik nie spieszy się z podjęciem ostatecznej decyzji, mając na stole oferty z różnych stron świata. W Europie sytuację monitoruje Napoli, które liczy na darmowy transfer, jednak najpoważniejsza konkurencja dla Amerykanów pochodzi z Bliskiego Wschodu, gdzie saudyjskie kluby od lat zabiegają o jego usługi.
Saudi Pro League planuje zintensyfikować swoje działania, a do wyścigu dołączył niedawno klub Al-Qadsiah. Wcześniej zainteresowanie wyrażały także Al-Ittihad oraz Al-Hilal, które wciąż uważnie obserwują status zawodnika. San Diego FC próbowało ściągnąć Salaha już w styczniu, lecz wtedy piłkarz zdecydował się zostać w Anglii. Teraz Amerykanie liczą, że ich oferta okaże się bardziej atrakcyjna niż petrodolary z Arabii Saudyjskiej.
