Mateo Pellegrino może wkrótce opuścić Parmę, ale kierunek jego przenosin wciąż pozostaje wielką niewiadomą. Jak informują tamtejsi dziennikarze, Crystal Palace aktywnie włączyło się do wyścigu o podpis 24-letniego napastnika, próbując przechwycić go sprzed nosa włoskim potęgom. Parma postawiła jednak twarde warunki finansowe, oczekując za swojego gwiazdora kwoty rzędu 30 milionów euro. Londyńczycy szukają wzmocnień siły ognia pod wodzą nowego trenera, Pierre’a Sage’a, który objął stery w klubie w czerwcu 2026 roku, jednak na drodze do finalizacji transakcji stanęła sztywna postawa włoskiego klubu.
Mateo Pellegrino
Parma→Crystal Palace
Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że sam zawodnik ma inne priorytety. Według doniesień Gianluigiego Longariego ze Sportitalia, Pellegrino jest zdecydowany na pozostanie w Italii i marzy o przeprowadzce do Turynu. Juventus prowadzi zaawansowane negocjacje z Parmą, jednak kością niezgody nie jest sama wycena piłkarza, a struktura transakcji. „Bianconeri” forsują model kosztownego wypożyczenia z opcją wykupu, podczas gdy Parma kategorycznie domaga się transferu definitywnego. To właśnie ten impas stara się wykorzystać Crystal Palace, oferując gotówkę „na stół”, co jednak kłóci się z osobistymi preferencjami Argentyńczyka.
Pellegrino, który trafił do Parmy z Vélez Sarsfield w lutym 2025 roku za zaledwie 2 miliony euro, w krótkim czasie stał się kluczową postacią formacji ofensywnej. Jego rozwój pod okiem Carlosa Cuesty przyciągnął uwagę nie tylko Juventusu i Crystal Palace, ale także Fiorentiny oraz Como. Walka o napastnika wchodzi w decydującą fazę, a determinacja Juventusu, by przebudować linię ataku po wygaśnięciu kontraktu Dusana Vlahovicia, może okazać się kluczowa. Na ten moment Parma nie zamierza jednak schodzić z ceny, licząc na rekordowy zysk z zawodnika, którego wartość rynkowa w ciągu kilkunastu miesięcy wzrosła kilkunastokrotnie.