Bayer Leverkusen może stracić jedną ze swoich gwiazd już tego lata. Alejandro Grimaldo wyrasta na głównego bohatera transferowej sagi, a media prześcigają się w doniesieniach o jego przyszłości. Jak donoszą źródła, 30-letni lewy obrońca ma być dostępny za kwotę rzędu 10-12 milionów euro.
Sytuacja kontraktowa Hiszpana sprawia, że stał się on łakomym kąskiem dla największych marek w Europie. Choć do końca jego umowy pozostał tylko rok, wycena zawodnika budzi kontrowersje. Niektóre źródła sugerują, że Bayer może oczekiwać nawet 20 milionów euro. Barcelona uważnie obserwuje rozwój wydarzeń, traktując Grimaldo jako realną alternatywę na lewą obronę. Transfer do stolicy Katalonii jest jednak uzależniony od odejścia Joao Cancelo lub Alejandro Balde, co komplikuje plany dyrekcji sportowej z Camp Nou.
Sprzeczne doniesienia i turecka ofensywa
Sky Sport Switzerland informuje, że Besiktas wykonał konkretny ruch i osiągnął porozumienie z piłkarzem. Dyrektor sportowy Eduard Graf miał spotkać się z Grimaldo na kolacji, gdzie przedstawił mu wizję kluczowej roli w zespole. Turecki klub musi teraz dogadać się z Leverkusen. Jeśli to zrobi, transfer stanie się faktem. Jednak nie wszyscy potwierdzają tę wersję zdarzeń. Matteo Moretto stanowczo zaprzecza istnieniu jakiegokolwiek porozumienia z Turkami, co rzuca nowe światło na całą sprawę.
Sam Grimaldo wielokrotnie podkreślał, że jego priorytetem jest powrót do Hiszpanii. Oprócz Barcelony, w grze może pojawić się Atletico Madryt, które posiada obecnie tylko jednego specjalistę na tej pozycji, Matteo Ruggeriego. Real Madryt, łączony z zawodnikiem w zeszłym roku, postawił ostatecznie na Alvaro Carrerasa. Moretto ucina również spekulacje dotyczące AC Milan, twierdząc, że Włosi nie kontaktowali się w sprawie transferu. Walka o podpis reprezentanta Hiszpanii rozstrzygnie się między chęcią powrotu do ojczyzny a konkretną ofertą z Turcji.
