Ian Wright żąda bezprecedensowej kary dla Manchesteru City. Roy Keane wskazuje na problem ligi

Jarosław ZającJarosław Zając
Ian Wright żąda bezprecedensowej kary dla Manchesteru City. Roy Keane wskazuje na problem ligi
Fot. IMAGO/Action Plus

Ian Wright nazwał działania Manchesteru City „oszustwem na przemysłową skalę” i zażądał bezprecedensowej kary dla klubu. Roy Keane uznał werdykt za „bardzo szkodliwy dla ligi”, choć jego zdaniem klub zasłużył na karę.

Sprawa nabrała tempa w ostatnich dniach, gdy David Ornstein poinformował, że klub został uznany za winnego niemal wszystkich zarzutów. We wtorek wieczorem Premier League opublikowała szczegółowe oświadczenie, w którym przedstawiła potwierdzone zarzuty i opisała, w jaki sposób klub miał uzyskać nieuczciwą przewagę finansową w latach 2009–2018. Wright i Keane skomentowali te doniesienia na antenie ITV podczas wtorkowego meczu Chorwacji z Anglią.

Wright: potrzebna jest bezprecedensowa kara

Niezależna komisja uznała klub za winny wszystkich poza jednym ze 115 zarzutów dotyczących naruszeń finansowych w ciągu dziewięciu sezonów. Wśród ujawnionych praktyk znalazły się pozorne umowy ze sponsorami, które miały maskować bezpośrednie finansowanie klubu. Jak wynika z dokumentacji sprawy, pozwoliło to zawyżyć przychody i obniżyć koszty o ponad 900 mln funtów. Klub nadal utrzymuje, że jest niewinny, i zamierza odwołać się od werdyktu.

Wright mówił, że widok tych zarzutów zapisanych w oficjalnym rozstrzygnięciu jest surrealistyczny. „To oszustwo na przemysłową skalę. […] Ileż krytyki za to zebrałem. Bezprecedensowa kara jest tutaj konieczna. To wielki dzień dla Premier League. Liga rzuciła wyzwanie całemu krajowi — to ogromna sprawa” — powiedział. Dodał, że sprawa jest „bardzo zagmatwana”, a mecz z Liverpoolem będzie dla City problemem. Jak zaznaczył, w czasie objętym zarzutami Liverpool gonił rywali, a Jürgen Klopp wiele przeszedł, próbując ich przełamać. Zdaniem Wrighta ta walka mogła go złamać, a cała sytuacja jest smutna i prawdopodobnie doprowadzi do licznych sporów prawnych.

Keane określił werdykt jako „bardzo szkodliwy dla ligi”. Uważa, że klub zasłużył na sankcje, jednak cała sprawa mocno uderza w wizerunek Premier League. Nazwał tę sytuację „słodko-gorzką” i zastanawiał się, co stanie się z piłkarzami grającymi wówczas w zwycięskich składach. Wcześniej o oszustwie ze strony City mówił również Tony Pulis. Oświadczenie ligi wywołało bezprecedensowy odzew, a uwaga opinii publicznej skupiła się na nieznanych wcześniej szczegółach. Skala przewinień Manchesteru City może ostatecznie przełożyć się na surowszą karę.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!