Reprezentacja Anglii kontynuuje swoje zmagania na mistrzostwach świata, ale to nie tylko wynik sportowy przykuwa uwagę kibiców. Po zakończeniu spotkania z Ghaną, Jude Bellingham zdecydował się na niezwykle szczery gest, kwestionując decyzję o przyznaniu mu tytułu zawodnika meczu (Man of the Match).
“In my view, it should have gone to a Ghana player.” https://t.co/S4oqEURvlf
Pomocnik Realu Madryt, który jest pod stałą obserwacją mediów i kibiców, uznał, że na wyróżnienie bardziej zasłużył jeden z rywali. „Moim zdaniem ta nagroda powinna trafić do piłkarza z Ghany” – stwierdził krótko Bellingham, cytowany przez Fabrizio Romano. Takie postawienie sprawy pokazuje dużą dozę samokrytycyzmu u młodego zawodnika, który w ostatnim czasie mierzy się z dużą presją.
Wypowiedź ta wpisuje się w narrację, którą Bellingham buduje wokół siebie podczas turnieju. Piłkarz przyznaje, że zdaje sobie sprawę z krytyki, jaka na niego spada, i stara się na nią reagować dojrzałością. Wcześniej w rozmowach z dziennikarzami podkreślał, że choć czasem zasługuje na negatywne opinie, jego jedynym celem pozostaje pomoc drużynie narodowej w wygrywaniu kolejnych meczów.
