Zian Flemming może nie zagrzać długo miejsca w Championship. Jak donoszą media, 27-letni holenderski napastnik Burnley stał się jednym z najbardziej pożądanych zawodników na rynku transferowym po tym, jak jego klub pożegnał się z Premier League. Choć Burnley przeżyło gorycz degradacji, indywidualne statystyki Flemminga bronią się same – 11 goli w 29 występach w najwyższej klasie rozgrywkowej w sezonie 2025/2026 sprawiło, że napastnik wyrósł na łakomy kąsek dla ligowych średniaków. Obecnie najwyżej stoją akcje Brentford, które wykazuje konkretne zainteresowanie sprowadzeniem snajpera na Gtech Community Stadium.
Zian Flemming
Burnley→Brentford
Sytuacja transferowa Holendra jest dynamiczna, ponieważ Brentford nie jest jedynym klubem monitorującym sytuację na Turf Moor. W wyścigu o podpis zawodnika wymienia się także Everton oraz beniaminków, którzy wywalczyli awans kosztem Burnley – Ipswich Town oraz Coventry City. Według doniesień medialnych, Burnley może oczekiwać za swojego kluczowego gracza kwoty oscylującej wokół 12 milionów euro, co pokrywa się z jego aktualną wyceną rynkową. Flemming, który w przeszłości szkolił się w akademii Ajaksu, udowodnił swoją wartość jako wszechstronny ofensywny gracz, mogący występować zarówno na szpicy, jak i na pozycji ofensywnego pomocnika.
Warto przypomnieć, że Flemming związał się z Burnley kontraktem obowiązującym aż do 2029 roku, co stawia jego obecnego pracodawcę w silnej pozycji negocjacyjnej. Mimo długiej umowy, spadek do niższej ligi często wymusza na klubach sprzedaż najdroższych w utrzymaniu gwiazd. Sam zawodnik po zakończeniu sezonu nie krył emocji, publikując w mediach społecznościowych wpis o „niezapomnianym sezonie” i potrzebie odpoczynku przed kolejnymi wyzwaniami. Obecnie wszystko wskazuje na to, że Holender nie zamierza spędzić najlepszych lat kariery na zapleczu angielskiej ekstraklasy, a negocjacje z zainteresowanymi stronami mogą nabrać tempa w najbliższych tygodniach.