Chelsea jest gotowa sprzedać Alejandro Garnacho już tego lata. Klub aktywnie pracuje nad odejściem argentyńskiego skrzydłowego, który trafił do Londynu zaledwie rok temu za około 40 milionów funtów.
Fabrizio Romano informuje, że Chelsea ustaliła konkretną wycenę za swojego zawodnika. Kluby spoza Anglii muszą liczyć się z wydatkiem rzędu 50 milionów euro, natomiast ligowi rywale z Premier League będą musieli zapłacić 45 milionów funtów. Władze ze Stamford Bridge wykluczają wypożyczenie i dążą wyłącznie do transferu definitywnego. Garnacho trenuje obecnie poza pierwszą drużyną, co jasno pokazuje, że jego czas w zachodnim Londynie dobiega końca. Sytuacja ta przypomina losy Andreya Santosa, który również ma opuścić zespół.
Koniec krótkiej przygody Argentyńczyka w Londynie
Decyzja o sprzedaży zapadła po rozczarowującym sezonie debiutanckim byłego gracza Manchesteru United. Choć Garnacho zanotował 12 udziałów przy bramkach w 43 występach, nie zdołał wywalczyć stałego miejsca w podstawowym składzie. Skrzydłowy rozegrał nieco ponad 2100 minut, co przy ogromnej konkurencji w ataku okazało się niewystarczające, by przekonać do siebie sztab szkoleniowy. Xabi Alonso planuje przebudowę kadry według własnej filozofii taktycznej, w której nie ma miejsca dla 22-letniego reprezentanta Argentyny.
Mimo trudnego roku Chelsea wierzy, że potencjał i wiek Garnacho pozwolą na uzyskanie satysfakcjonującej kwoty. Klub nie zamierza akceptować zaniżonych ofert, licząc na zainteresowanie zespołów poszukujących kreatywności i szybkości w formacji ofensywnej. Przedstawiciele zawodnika ściśle współpracują z zarządem, aby przyspieszyć negocjacje i sfinalizować odejście jeszcze przed zamknięciem okna transferowego. Wszystko wskazuje na to, że głośny transfer sprzed roku zakończy się szybkim i kosztownym rozstaniem.
